Z ostatnich dni - kolega200 tysięczne miasto , chłop jak tur, sportowiec wysokogórski, kilka dni gorączka nie reagująca na leki, leży jak kłoda , test dodatni, duszność, saturacja spada - przy 92 udaje się dodzwonić na pogotowie - Panie nie ma miejsc , będziemy z 6 godzin jeździć ale ostatnio to ewentualnie ponad 100 km od domu były miejsca, jak Pan nie musisz to leż Pan w domu i czekaj...
Rodzice koleżanki, Warszawa....objawy jak wyżej , duszność, saturacja poniżej 90....pogotowie - nie przyjedziemy, nie mamy wolnej karetki bo teraz cały czas jeździmy do tych z saturacją 60....to Ci którym kilka dni temu ktoś sprzedał ten sam tekst....dla wielu to podróż w jedną stronę
„włanczający” myślenie : rządamy otwarcia wszystkiego i powrotu do normalności !