Serio? Ja mam coraz mniej pretensji do ludzi którym to politycy robią wodę z mózgu ...pewnie nawet to jedyny sposób żebyśmy wszyscy razem naciskali na zmiany. Maseczkę noś, palenie rzuć i na szczepienie się zapisz 😉
Widocznie Bielan badanie zrobił i wyszło że poparcie spada...ale pożyjemy , zobaczymy na razie to tylko słowa.... może chce być ostatnim politykiem który publicznie się zaszczepi ...a może dopiero jak paszport szczepionkowym na stok będzie obowiązywał 🙂
I całe szczęście ale uczciwie trzeba przyznać że nie wiemy którzy nie słuchają bo jednak mamy ponad 20 milionów uprawnionych do głosowania którzy nie deklarowali wsparcia „urzędującego”...może to oni się szczepią 😉
Michał ale zwróć uczciwie uwagę że nie negujemy wszystkiego ....to jest problem tych programów że zagadnienie jest złożone a przeciętny widz słyszy co chce słyszeć. Dla nich partnerem powinien być inny ekspert a nie dziennikarz albo tfu polityk z ukrytą agendą.... i siebie powinni przekonywać na merytoryczne argumenty. A nam powinni dać zalecenia - tzw konsensus z którym ci eksperci wszyscy się zgodzą a my musimy mieć zaufanie że ten konsensus jest wg najlepszej wiedzy na dziś i świadomość że będzie się zmieniał w czasie wraz z postępem wiedzy medycznej - taka jest natura medycyny a nie spisek ....bo pół roku temu mówili inaczej. Leki o których uczyłem się na studiach że szkodzą pacjentom z niewydolnością serca dziś są w tej chorobie standardem ratującym życie. Ja się nie obrażam tylko doceniam postęp który się dokonał.
Nie otwiera mi się Twój link LSE ale z nagłówka wnoszę że chodzi o to samo 😉 - to czy się zarazisz poza Twoim systemem odporności zależy od ilości wchłoniętego wirusa a ta z kolei od czasu i warunków ekspozycji. Jak jesteś rozsądny albo doczytałeś to wiesz że ryzyko rośnie wraz z gęstością osób wokół Ciebie , szczególnie pod dachem a zwłaszcza w słabo wentylowanych pomieszczeniach. Twoja maseczka ogranicza ilość wydostającego się powietrza z Twoich dróg oddechowych jak i tą którą zaaspirowałbyś z otoczenia. ( w powietrzu wydychanym/ wdychanym nosem oczywiście też jest wirus bo dlaczego miałoby go tam nie być?????) Zatem jeśli wokół Ciebie są jacyś chorzy to jeśli Ty i oni nosicie maski to ryzyko że przestaniesz na długo uprawiać koszykówkę maleje znacząco ....ponad 90% 😉
Oczywiście maseczka co najmniej chirurgiczna a nie jakikolwiek szmata wielokrotnego użytku, nie powinna być używana przez kilka godzin tylko wymieniana ( dla osób które muszą przebywać we wspólnych przestrzeniach ) maseczka jest jednorazowa jak sama nazwa wskazuje nie powinna służyć przez 2 tygodnie w samochodzie jako alibi dla sklepowej czy milicjanta, naturalnie maseczka tylko na ustach czy brodzie nie działa, oczywiście nie jest wskazane uprawianie sportu w maseczce , oczywiście maseczki jednorazowe powinny być darmowe albo za przysłowiowy grosz żeby janusze nie oszczędzali na zdrowi swoim i innych itd Niestety nie można liczyć na wnikliwość i rozsądek całego społeczeństwa więc daje się wytyczne nadmiarowe. Z drugiej strony ta wiedza jest dostępna nie tylko w internecie a ludziom starszym mógłby to wytłumaczyć pan Kurski albo nawet sam pan Kaczyński w wiadomościach albo w jakimś orędziu.
Groch z kapustą bo obok uwag trafnych ( głównie dotyczących błędów w organizacji systemu ochrony zdrowia w PL ) są też nieuprawnione interpretacje ( na przykład te dotyczące maseczek czy uzasadnienie tezy że przy hiszpance za większą ilość zgonów w aglomeracjach odpowiadał zanik więzi społecznych ) lub próby dopasowania faktów do założonych tez ( trzech lekarzy próbuje wyjaśnić prowadzącemu że badań nad lekami w nowych wskazaniach nie robi się z dnia na dzień ) .
Medycyna w dzisiejszych czasach ( z powodów akademickich ale także prawnych ) opiera się o rekomendacje i standardy a nie indywidualne eksperymenty. Tak jak rok to wystarczająca ilość czasu by zająć się optymalizacją opieki nad chorymi z COVID w tym szczególnie zająć się wytycznymi dla opieki przedszpitalnej która ograniczałaby ryzyko ciężkiego przebiegu ) bez rozwalenia całego systemu to nadal jest to niewystarczająca ilość czasu by wiedzieć wszystko o przebiegu COVID i co działa a co nie i od czego to zależy. Rok to także za mało by zapełnić dziurę w obsadzie wykwalifikowanej kadry po tym jak rząd od lat toczy wojnę z służbami medycznymi. Co do leków których nie ma w Polsce a dostępne są na świecie - w każdej dziedzinie medycyny jest taka lista - warto pytać rządzących dlaczego jesteśmy ich pozbawieni. ( warto wiedzieć też że rządzący jak potrzeba mają do nich dostęp - syty głodnego nie zrozumie ) .
O tym wpływie czasu na zmieniającą się wiedzę medyczną najlepiej świadczy opinia obecnego w studio prof Kuny który na początku pandemii porównywał chętnie w mediach COVID do grypy a dziś mówi już o ciężkich przebiegach, powikłaniach post COVIDowych i wskazuje naszą jedyną nadzieję w masowych szczepieniach.
Z jednym zgoda - Jesteśmy w d*p...e bo zapadały decyzje polityczne a nie eksperckie. Ale takie programy nie pomagają w zrozumieniu złożoności problemu przeciętnemu widzowi . Skoro z winy organizujących ten kraj nie mamy mocy by przerobić pacjentów dziś chorujących ciężko z powodu COVID , skoro już zablokowali system dla innych pacjentów tych onkologicznych czy z zwałem czy setek innych , skoro umierają nadmiarowo jedni i drudzy to jakim trzeba być dzbanem żeby wołać lockdown nie działa - wracajmy do normalności, precz ze szczepieniami....Żaden z ekspertów na koniec proszony o radę nie powiedział - wracajmy od dziś do normalności...więc jedyne o czego powinniśmy się domagać to żeby politycy oddali stery ekspertom i dać im więcej czasu ...a o ten czas zmarnowany miejmy pretensje do polityków.
Niezły groch z kapustą... w medycynie jest tak, że póki ktoś nie udowodni że jest inaczej, obowiązują poprzednie zasady.
I faktycznie lepiej niech dyskutują o tym między sobą lekarze. Może tylko niekoniecznie w świetle kamer bo tu każda hipoteza, która w medycynie wymaga potwierdzenia lub obalenia w kilkuletnim badaniu , staje się natychmiast orężem zwolenników lub przeciwników jakiejś opcji czy grupy interesów.
To kwestia balansu między podobaniem a nudzeniem. Jedni rozwiązują to zmieniając co jakiś czas całą trójkę ( często sprzedając i odkupując coraz drożej ten sam model 😂) inni mając wiele zegarków i rotując między nimi.
Ja wybieram drugie podejście bo podobają mi się kultowe klasyki a w razie zbyt częstych pożegnań coraz trudniej odkupić niektóre modele.
No i jesteśmy w domu. I Rolex i AD ma interes w tym by hity trafiały do klientów z dobrą historią zakupową bo inaczej będą budować swoją przyszłą historię zakupową bez udziału marki Rolex. Łowcy hitów obojętnie czy dla siebie czy na handel nie zapełnią tej luki i piramida się zacznie sypać a wraz z nią ceny , marże , bonusy...
Byłoby to równie głupie jak zatrudnianie przez największy związek zawodowy tym kraju na śmieciówkach swoich pracowników. Rolex jest tam gdzie jest dzięki reputacji. W 2020 po raz pierwszy od 4 lat nie jest numerem 1 w rankingu firm o najlepszej reputacji ( jest nr 3 ). - Global Rep Trak. Oni budują strategię długofalowo nie patrząc jak spółka giełdowa tylko na zysk w tym i następnym roku więc nie mogą sobie pozwolić na odpuszczanie tego tematu.
Nie do końca. Cyrk nakręcany przez niektórych AD zaczyna być skazą na wizerunku Rolexa na podobieństwo stereotypu „dresiarsko - gangsterskiego” z którym firma walczyła przez lata. Na razie bańka działa i większość stocku schodzi na pniu ale coraz częściej ludzie którzy mogliby być wieloletnimi ambasadorami marki idą ze swoimi pieniędzmi gdzie indziej.
Gdy branżowe blogi i dyskusje pod nimi zamiast na zegarkach skupiają się na nietransparentnych zasadach dystrybucji trzeba się zastanawiać do czego doprowadzi to za kilka lat.
W czasach globalnej wioski można relatywnie łatwo „wypromować” wizerunek marki handlarzy a to nie pomaga w repozycjonowaniu marki w piramidzie. Więc chyba Rolex tak do końca nie ma w d...e bo inaczej od czasu do czasu nie groziłby palcem swoim AD.
Bez Ramosa, Pepe, Marcelo, Varane, Ronaldo, Iniesty, Puola, Alvesa, Neymara a nawet tego gryzonia Suareza ( żeby ograniczyć siė do ostatnich 10 lat ) to nie to samo
Nie ma problemu z ustaleniem z którego kraju pochodzą tysiące hitów trafiających na grey market. Sankcje wobec AD mogą być dotkliwe - od przykręcenia kurka z dostawami po odebranie autoryzacji. W każdym z tych wariantów stracą wszyscy od dyrektorów, przez kierowników po szeregowych pracowników. Klienci też - przejściowo ale za to później jest porządek...przynajmniej przez jakiś czas.Ten model był już przez Rolexa ćwiczony. Ktoś kto myśli o tej pracy nie tylko w perspektywie najbliższego roku powinien brać to pod uwagę.
Poza tym w Kruku przynajmniej w teorii istnieje mechanizm centralno- lokalnej weryfikacji uwzględniającej i historię zakupów i wiedzę o kliencie. Nie ma zatem problemu także z wyłuskaniem „ wyjątków”.
Miłośnik nie sprzedaje swojego Pepsi 😉
Nie mówimy tu o relacji towarzyskiej a relacji między stałym, dobrym klientem który nie naraża AD i jego pracowników i uczciwym lojalnym sprzedawcą, który zamiast ryzykować reputację swoją, jubilera i marki sprzedaje bezpiecznie. To co niweczy ten zdrowy model to przypadkowe osoby które w d...e mają co będzie z Krukiem za 2 lata bo one są tu gdzie są na chwilę, żeby się nachapać i zwiać z kasą. Do złudzenia przypomina to łupienie spółek skarbu państwa.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.