Siła i precyzja jaką muszę przyłożyć w nowym jest większa niż w starym. Nie wiem na ile jest to kwestia grubości i spasowania maskownicy, zużycia sprężynek w teleskopach , relacji ich grubości i spasowania do dziurek, na pewno dostęp do teleskopów jest inaczej rozwiązany w starszych i nowych referencjach ....W każdym razie teleskopy z 6 cyfrowych Rolexów lecą dalej 😉 . Żeby to bezpiecznie ogarnąć końcówka widelców powinna jak najlepiej obejmować/ trzymać teleskop. Między nowymi referencjami też są różnice w umiejscowieniu , szerokości, głębokości otworów , grubości końcówek teleskopów....wszystko by nie można było za łatwo przekładać sobie bransolet 😉