Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

desmo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9432
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez desmo

  1. Speedy Tuesday czy szerzej inne limitowane Moonwatche spijają śmietanę nakręcania hype’u na tą linię w której od lat przoduje Fratello. Oczywiście kosmiczna historia pomaga. Robią dla Moonwatcha tyle co Paneristi dla Panerai przed erą galerii handlowych 😉 Podobną rolę spełnia dla Seamaster Bond. W obydwu przypadkach ilość zegarków nie ma znaczenie bo szczególnie w drugim wypadku adresowane są do masowej publiczności. Stąd nakład 9 tysięcy nie jest problemem. Los limitek olimpijskich bywa różny ale najwyraźniej kółka olimpijskie na tarczy to nie jest smaczek na który czekają miłośnicy zegarków. Ale gdy pojawia się perełka nie kłująca w oczy olimpijskimi insygniami ( np. Seamaster 1948 London ) to 1948 sztuk nie było przeszkodą. Wszystkie przytoczone przykłady pokazują że temat i uroda zegarka ma większe znaczenie niż nakład. Liczba sztuk jest wtórna do prawidłowego określenia targetu intensywności działań promocyjnych . W przypadku reedycji które są wymyślone przez Omegę zawsze jest ryzyko ( to nie Moonwatch czy Bond mające cykliczność promocji i darmową reklamę w innych mediach ) więc bardzo ważne jest zgranie promocji z dystrybucją co w przypadku serii Trilogy kompletnie zawiodło. Łatwo to sprawdzić czytając ilość postów wkurzonych klientów all over the world nie mogących miesiącami kupić tych zegarków. Omega chciała być może podgrzać koniunkturę ale w rezultacie ją przegrzała. Niedostępnością można grać w przypadku modeli o ugruntowanej pozycji - ikon kultury masowej. Promocja oczywiście jest dla masowego klienta bo miłośnicy vintydż swoje sztuki kupili. Masowy klient gdy zegarki dotarły już do salonów był też zdziwiony jakie to małe zegarki. 38 mm to rozmiar dla konesera, który doceni wierność protoplaście i nie będzie pytał „ czy to damski”? W tym sensie Omega nie przewidziała trafnie liczby zainteresowanych w danym momencie danym modelem. Na poziomie AD nic już tego nie zmieni ale na wtórnym rynku przyjdzie moment gdy dorośnie grupa kolejnych wyedukowanych zegarkowo klientów szukająca limitek sprzed lat. W tym sensie nie ma magicznej liczby do której limitacja ma sens. Za każdym razem trzeba dopasować liczbę do grupy docelowej biorąc pod uwagę siłę marketingową danego modelu i ewentualny dopalacz marketingowy, który będzie niezbędny. Tylko w tym ostatnim wypadku trzeba zgrać go z dystrybucją z czym w Omedze mają problem.
  2. 18,5 - przyjmuje od 35 do 47 mm ( choć ten ostatni przez łzy :))))
  3. Obydwa mieszczą się na nadgarstku więc tu decyzja nie jest łatwa. W miarę przenoszenia uwagi z : zegarek vs nadgarstek na rzecz zegarek vs cała sylwetka zmienia się jego percepcja. Żeby było trudniej zupełnie inaczej wygląda z elegancką koszulą a inaczej z gołym przedramieniem 😉 .To także kwestia wyobrażeń czy ma to być sportowy elegant ( większy ) czy elegant w typie bransoletki ( mniejszy) . Dawno nie miałem tylu wątpliwości co do rozmiaru jak przy tym modelu.
  4. Na zdjęciu całej sylwetki midsize wygląda u mnie jak Panther.
  5. Zdecydowanie na plus - nie jest tak monochromatyczny jak stal z jasną tarczą. Choć optycznie - uwaga- pomniejsza zegarek .
  6. Two tone to klasyk Santosa. Świetny wybór ale zachęcam do wszechstronnych przymiarek i porównania obydwu rozmiarów. Dla mnie wybór rozmiaru nie był oczywisty i zajął sporo czasu. Inny niż stalowy bezel przy jasnej tarczy całkowicie zmienia odbiór zegarka.
  7. Kolejny pseudoekspercki bełkot samozwańczego guru... Klienci Omegi są przyzwyczajeni do liczb powyżej kilku tysięcy i jeśli zegar się podoba i/lub jest dobrze wypromowany to nakład nie jest przeszkodą. ( spora ilość Moonów, wszystkie, Bondy, nawet edycje numerowane powyżej 10 tyś sprzedane) Seria Trilogy jest dla miłośników a nie dla mas. Wierne oddanie realiów epoki z nowoczesnym mechanizmem w bonusie.Historyczne realia oznaczają średnicę z przedziału 38-39 mm a w przypadku Moona także hesalit, Railmaster zaś ma genialny szafir udający plastik z epoki. Omega zebrała za tak bezkompromisową postawę pochwały w branży i wśród miłośników. ( choć część kręciła nosem na faux patina) .Ten rozmiar jednak idzie w poprzek trendom rynku masowego, który docenia zegarki widoczne z 10 metrów. Dodatkowo katastrofalna dystrybucja , gdy Omega uczyła się jak być Rolexem sprawiła że promocja rozminęła się w czasie drastycznie z dostępnością. Wiem bo sam czekałem na te limitki. Efekt jest taki że część klientów miała w d..e czekanie i poszła z kasą gdzie indziej a 2 lata później inne zegarki były na topie dla mas. To nie wiedza tajemna, wie to każdy kto czekał by kupić te zegarki tocząc przez rok dyskusje na forach miłośników czy w butikach w całej Europie.
  8. Zobacz na żywo. Drukowana, płaska tarcza robi przeciętne wrażenie. Za to dekiel dużo ładniejszy niż tarcza . Odwrotnie niż w limitce, gdzie tarcza dzięki wypukłemu szafirowi nabrała głębi a dekiel jest ...poprawny .Mechanicznie to te same zegarki , różni je poza ceną, rozmiar 38 vs 40 , odbiór tarczy i bransoleta .Poza wykończeniem ogniw , limitka ma regulację kosztem dużej zapinki - wersja regularna zgrabna ale bez regulacji. AT to nie jest porywający zegarek ale w porównaniu do zwykłego railmastera jednak bardziej wyrafinowany.
  9. Ja wolę wersję z małą sekundą - jest mniej oczywista . Poza tym współczesna wersja z centralną sekundą ma ekstremalnie krótką wskazówkę godzinową :-(. Klasyczne zegarki w 42 mm - szukaj Zenith Elite Classic ( 3 wskazówki lub chrono, obecnie w 39 mm ) i poprzednich Portugalczyków z małą sekundą (obecnie 40 mm ).
  10. Dzięki. Ja z kolei cieszę się że rozmiarowo są bliżej protoplastów niż niedawnego „złego standardu” - 42 mm dla zegarka klasycznego. Faktycznie są obecnie wyjątkowe w ofercie Omegi. Wcześniej linia de Ville zanim „popadła” w rzymskie indeksy była jeszcze w takim casualowym klimacie.
  11. Zapomniałeś, że to wątek Omegi? Nie dokucza Ci brak spójności?
  12. Bardzo proszę, chciałem skorzystać z lockdownu i dokupić okazyjnie drugiego limitowanego Seamastera do kompletu. Niestety wbrew entuzjastycznym deklaracjom na temat hurtowości rabatów nigdy oferta nie przekraczała 15%. Preferuję otwarte konfrontacje ale pamiętam, że „element” woli kamienie...
  13. Czynisz mi zarzut, sam nie świecąc przykładem, odpowiadasz pytaniem na pytanie ...kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem ...to chyba bliska Tobie retoryka 😉
  14. A w jaki sposób Twój komentarz nawiązywał do Omegi ?
  15. Niektórzy nawet mają swoje pięć minut... z którymi jednakoż i tak nie wiedzą co zrobić. Ich znak rozpoznawczy - malowane twarze 😉
  16. Hmmm, Panerajowy AirKing i tęczowa kolekcja ... I od razu żal, że przegapiłem mniejszy 😉
  17. Gratuluję ale nadal poruszamy się w kategorii „ wybrane” co staram się podkreślić. Później te modele lądują z reguły na bazarku - nie bez przyczyny. Powyżej masz przykład kolegi który między innymi ma ten problem. Są modele, które nigdy nie są i nie będą tak przecenione nawet w pandemii. Także w przypadku Omegi. A potencjał, których PAMów został tak nisko oceniony 🤭
  18. Kluczowe słowo to „wybrane” 😉 ....nadal jest.
  19. Masz rację , niestety „ekspert” pisze wszędzie...nawet w wątku g-shocka próbował „nowy ład” wprowadzać. 😂 Widać że Omega cieszy, mam nadzieję, że dostałeś „co najmniej 50% na nówkę w foliach” 😉
  20. Dokładnie. Ani w Jubitomie ani w Kruku nigdy nie obowiązywała zasada -20% na wszystko. Śledzę wybrane modele. Ale łowcy okazji i samozwańczy eksperci lubią zaginać czasoprzestrzeń 😉
  21. Na niektóre modele szczytem było 15% i to w środku lockdownu. Obecnie bez rabatu.
  22. Nie wiń go. Do tej pory mówił klientom, Tudor, nie znam a co to? Ale oni go szybko wyuczyli - Panie to Rolex przecież , To i cena poszła w górę 😉
  23. When a man is tired of 372 , he is tired of life 🧐
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.