Hmm Twoja wypowiedź mnie skłoniła do zastanowienia się kto jest w Polsce klasą średnią. Czy tak jak piszesz (zegarki, zapachy itp.) czy jednak gość jeżdżący kilkuletnim passatem, na codzień pachnący old spice, od święta bossem i powiedzmy mający chociaż 1 zegarek droższy niż 500 zł? Wydaje mi się, że w naszych warunkach osobę którą opisałeś można uznać za zamożną. Zwłaszcza, że w naszym kraju spory procent społeczeństwa kąpie się od święta o myciu zębów nie wspomnę, jeździ MPK po zakupy do biedronki z wózeczkiem na kółkach a za szczyt luksusu uznaje all inclusive w Egipcie...