miałem w wojsku takiego asa, który pieniądze z żołdu (który mi ledwie wystarczał na papierosy i inne uciechy ) wysyłał matce do domu... co do "męskiej mody nie dla każdego" gwiżdżę na to za ile ktoś ma garnitury w szafie, ale jeżeli o tym że są nie dla każdego ma świadczyć ich cena, to sory ale nie... Nie dla każdego to może być smoking, bo większość osób wygląda w nim jak kelner, garnitur z kamizelką, taliowany, prosty itp. ze względu na figurę... Nie dla każdego może być duży lub mały fiat albo polonez, bo istnieje duża szansa, że samemu trzeba coś przy nim grzebnąć, a nie każdy potrafi... p.s. To że zaczynałem 'karierę' w zpc Ursus nie znaczy, że pracuję tam do dziś (z resztą chyba nikt tam już nie pracuje), albo że chodzę do jakiejkolwiek innej fabryki na 6 do roboty... jak było mnie stać na rolexa to go nosiłem, jak się ożeniłem to sprzedałem, bo miałem pilniejsze wydatki. Nie widzę też nic złego w staraniach, aby dzieci miały lepiej od rodziców - chyba po to się pracuje m.in. Tylko zanim zacznie się wypowiadać na tematy o których nie ma się pojęcia, proponuję dojść do czegoś samemu