Właśnie też mi się wydaje, że takie typowo domowe, polskie jedzenie lepiej smakuje jednak u mamy, babci, teściowej, niż w najlepszej restauracji, bo jesteśmy już przyzwyczajeni, że np. schabowy smakuje w określony sposób... Z resztą nie rozumiem ludzi, którzy chodzą do knajpy i zamawiają rosół i schabowego...ja za często nie chodzę po restauracjach ale jak już to wolę zamówić/spróbować czegoś czego się nie przyrządza raczej w domu z resztą gdzieś we mnie pokutują takie PRL-owskie przekonania żeby na mieście nie jeść mielonego mięsa, flaków, mocno przyprawione = nieświeże itp...