Jeżeli jest tak, jak napisał John Time, a jest to bardzo prawdopodobne, gdyż "ruszająca" się na boki koronka to oznaka złego spasowania jej, a właściwie wałka naciągu do tulejki wciskanej w kopertę zwanej potocznie kominkiem lub bardziej fachowo nazwanej - tubus. Z własnych doświadczeń, jeżeli koronka ma inny kształt, to może mieć i innej wielkości wycięcie właśnie pod ten kominek i "renowator" mógł ja trochę zeszlifować, lub w ogóle nie założyć. Mogła tez się zeszlifować w czasie zgrubnego polerowania. Sprawdź, czy po wyciągnięciu koronki widać bezpośrednio wałek na którym osadzona jest koronka (jeśli tak, to albo nie ma kominka, albo jest skrócony), a wtedy należałoby jednak udać się do zegarmistrza, bo właśnie to pasowanie (koronka- kominek) odpowiada po części za nazwijmy to "wodoszczelnością" przy spacerze w deszczu, czy też ogólnie za szczelność zegarka. Inna przyczyna może być, źle dobrany wałek naciągu. Wszystkie te dywagacje rozwieje w mgnieniu oka zegarmistrz i z pewnością bez problemu to usprawni, więc przy okazji warto do niego zapukać. Fajny zegarek więc warto o niego zadbać.