Jako "leśny dziadek" /używam broni od ponad pięćdziesięciu lat i prócz służbowej zawsze miałem prywatny pistolet lub kilka/ zgadzam się z opiniami, że nie każdy potrzebuje broń i nie każdy powinien ją posiadać. Wiem też z doświadczenia, że dla wielu użytkowników - posiadaczy jest ona zagrożeniem. Przykład ostatni z sejmu, gdy strażnik pomylił kolejność przy rozładowaniu i oddał strzał kontrolny z nabojem w lufie. Ale jeśli ktoś chce i podejdzie do tematu poważnie to czemu nie?
Ponoszę koszty i utrudnienia, ale nie zamierzam rezygnować z posiadania i użytkowania pistoletu.