Jasne
Rozumiem absolutnie, że chciałeś mieć sprawę z głowy, że to nie było ekonomicznie nadzwyczajnie opłacalne. Twoja decyzja.
Zastanowiło mnie po prostu sformułowanie "opcja uczciwa" w Twoim wpisie. Wobec kogo? Może złotówkowych kredytobiorców? Któryś Ci podziękował za wsparcie? Komuś rata zmalała? Poczuli się lepiej, "mniejszymi frajerami" jak sami o sobie czasem mówią, bo nie odzyskałeś wszystkiego co Ci sie należało?
A może wobec banksterów? Którzy, sorry, wyruchali by Cie bez mydła gdyś ten kredyt przestał spłacać. Skończyłbyś na ulicy. Ja taki przypadek frankowiczów znam. A banksterzy wyli do księżyca , że branża upadnie, gospodarka będzie w recesji... No i od kilku lat notują rekordowe zyski.
Wobec sibie? Masz wykształcenie określonego typu i nawiązujesz do tego. Ale bez wykształcenia wiesz, że np. nie powinieneś przekraczać prędkości na drodze? Nigdy tego nie zrobiłeś? Czy zrobiłeś i uczciwie złożyłeś samokrytykę i przelałeś samorządowi równowartość mandatu? Jeśli w całym życiu stosujesz tak restrykcyjnie "opcje uczciwe" to szczerze Cie podziwiam. Ja jestem oportunistą 🤷♂️ chociaż staram się być dobrym człowiekiem.
Próbuję to zrozumieć, jednak mam wrażenie, że w przypadku oceny sytuacji frankowiczów jest jakaś dziwna polska choroba dwubiegunowa ☮️