Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Valygaar

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    925
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Valygaar

  1. No miałem okazję jeździć prawdziwym M. Mało tego, jedno miałem na przedłużony weekend. Ale wtedy mój kolega był szefem jednej grupy dealerskij BMW więc to mogło mieć jaki związek 🥷🏻 Spotify podsumował mój wiek jako słuchacza na 26 lat, grywam z chłopakami przed dwudziestką, nie wyglądam na starca (raczej). Więc to robienie się starym utożsamiam z: ograniczaniem ryzyka oraz maksymalnie efektywnym wykorzystaniu czasu jaki mi na tym świecie pozostał. Raczej typowe dla ludzi na podobnym etapie życia, bez wchodzenia w szczegóły czy to 40, 50 czy 60 lat. Dla mnie zatem M5 jest po prostu mało efektywne: kosztowo i jako wartość dodana. Nie kręci mnie pokazywanie pleców pojedynczym supercarom na autostradzie albo wizja 3 paczek na budziku. Dzikie przyspieszenia w cywilnym życiu szybko się nudzą, a dodatkowo sprowadzają ogromne ryzyko dla siebie i innych. Kupić M5 żeby jeździć na tor to jest jakaś abstrakcja. Tak, myślałem o dwulitrowym Z4 bo takim jeździłem, i to auto jest świetne, daje doskonałe wrażenia jezdne i nieosiągalny dla M5 pułap poczucia wolności i wyjątkowości. Ale żeby była jasność- M5 to technicznie absolutny top możliwości inżynieryjnych. Nie krytykuję technikaliów, gdybam sobie jedynie nad sensem posiadania takiego auta 🤷‍♂️ No jasne. Posiadanie eMki nie jest nielegalne, ani nawet imho niemoralne Myślę, że to właśnie jest główna przyczyna kupowania tego auta, czy się ktoś przyzna czy nie - kupić sobie miejsce w elicie 🤷‍♂️
  2. Szkoda, że data nie zgrała sie z nazwiskiem A w ogóle coś ciekawego w sklepie na stadionie widziałeś ostatnio? Bo Leao zdaje się ma aktualnie jakieś konszachty z Palm Angels, a Maldini był twarzą SS 26 Stone Island. To prywatne współprace czy coś poszło na Milan? 🤔
  3. Dużo ciekawych obserwacji @Autor1984 👍 Ja się skupię na M5, które kiedyś do spółki z RS6 było moim mokrym snem. Ale już nie jest. To auto za dużo udaje po prostu - inaczej tego nie potrafię określić. Udaje przede wszystkim wyścigówkę, którą nie jest mimo potężnych parametrów napędu. Wyścigi spod świateł czy V-max w D? Udaje też komfortową limuzynę, a nie ma podejścia w tym względzie do siódemki w wersji tańszej o kilkaset tys. Ja wiem, że jest klientela na takie auta, znam np. właściciela poprzedniej M5 który chce ją zamienić na 7er. Auta kupuje się też emocjami, jeśli kogoś stać to jego wola. Ja już robię się stary, coraz częściej stosuję zasadę "czekajcie, stąd też dobrze widać". Dlatego chcąc w beemce zostawić 700 tys. kupuję dwie fantastyczne fury, które perfekcyjnie robią to, na co wyglądają - Z4 z manualem za 300 to świetna zabawa, a doposażona po dach 540 diesel w kombiku to wzorzec dupowozu. Masz opcję, żeby to M5 potestować z tydzień?
  4. L-karnityna to typowy fitnessowy snake oil - nie działa, nie trać (już) na to pieniędzy. Działanie ozempicu i pochodnych ma już bogato udowodnione działanie kataboliczne również tkanki mięśniowej oraz osłabianie kośćca. Natomiast moje obserwacje znajomych stosujących tego typu preparaty to dwie sprawy: klasyka jojo oraz uzależnienie psychiczne. Mniej żreć oczywiście, że się sprawdza. Jeśli wdrażasz zgodnie z zasadami (systematycznie i proporcjonalnie rozłożone obniżki kaloryczne), to efekty przyjdą bardzo szybko. Jeśli na wariata, to efekty też przyjdą, ale w dłuższym okresie czasu (organizm będzie się pewien czas bronił antyreakcją, ale to przejściowe). Co do MacDonaldsa to niestety jesteś w błędzie. Obniżając bilans kaloryczny bazując tylko na macu oczywiście, że schudniesz, ale spieprzysz sobie wiele rzeczy przy okazji, których przy przemyślanej diecie byś sobie oszczędził.
  5. Ty ze mną polemizujesz powielając moją argumentację? Wcześniej pisałem, że kluczem jest bilans kaloryczny. A własnym gospodarstwem to był tylko przykład. Jeśli chcesz, mogę rozwinąć. Wiem bardzo dobrze ile to jest pracy, ale pisząc "własnych" niekoniecznie miałem na myśli bycie niewolnikiem roli. Podobnie jak odniesienia do tego jak to drzewiej bywało. Szkoda brnąć w wątki poboczne, ale jak bardzo chcesz to pewnie.
  6. Mierząc efekty (domniemanego) zdrowego trybu życia. Parametry antropotmeryczne, normy dla zdrowego człowieka itp. Napisałem coś takiego? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie. Jest bardzo pokaźna grupa osób chorobliwie otyłych, które nigdy nie odwiedziły żadnego fast foodu. Zgadza się, że trash food to droga na skróty do otyłości, ale do takie stanu doprowadzić możesz się z łatwością jedząc ziemniaki z sosem, zasmażaną kapustą plus smażone schabowe. A wszystko z własnych upraw i hodowli. Jak to nie ma? Sam podałeś przykład.
  7. Ja właśnie szukam w tym wszystkim rozsądku i logiki. Nie znajduję. Każda osoba mająca problem powinna mieć opcję jakiegoś wsparcia, pomocy. Nawet jeśli sama sobie zawiniła. Ale czy my wszyscy musimy za to płacić? Jestem przeciwnikiem dokopywania leżącemu, ale jednak jakieś granice trzeba postawić. Szczególnie, że - powtarzam - chyba każdy mający trochę doświadczenia życiowego stwierdzi, że otyłość to jest choroba na własne życzenie. Nikt z nas nie rodzi się z żołądkiem wielkości wiadra. Ułamki z ułamków mają problemy typu neurologiczny wilczy apetyt lub rozstrój hormonalny nie będący wtórnym właśnie efektem szkodliwego trybu życia. Ja od 35 lat mniej więcej interesuję się dietetyką i jej wpływem na wiele aspektów życia. Przez te lata spotkałem j e d n ą osobę, która wymagała faktycznie psychologicznej oraz farmakologicznej terapii w walce z otyłością. Reszta to... no właśnie 🫣
  8. Ale to jest jednak bzdura. Jest spora różnica między paleniem tytoniu a spożywaniem cukru. Raczej nie palisz papierosów na urodziny czy w święta jeśli nie jesteś palaczem, a jakieś ciasto możesz wtedy zjeść, albo osłodzić zimową herbatę miodem. Poza tym umówmy się, oczywiście że jemy za dużo cukru jako gatunek, ale zrzucanie wszystkiego na cukier to jest nomen omen gruba przesada. Podstawowy czynnik tuczący to bilans kaloryczny. Kwotę podałem za wiadomościami TVP, nie weryfikowałem. Są kraje, które nie tyle karzą za to ile premiują efekty zdrowego trybu życia - w systemach publicznych i prywatnych niższe składki, szersza oferta itp.
  9. Dostęp do elementarnej i wystarczającej wiedzy związanej z tzw. zdrowym trybem życia jest obecnie tak łatwy i powszechny, że ta ignorancja (?) i jej skutki są niewytłumaczalne 🤷‍♂️ 60 miliardów... 🤦🏻‍♂️
  10. M5? Myślałem, że coś bardziej pojechanego (czytaj: mało funkcjonalnego) planujesz Ta eMka to już na stałe?
  11. Słucham i czytam sobie kolejny rok z rzędu o tym dniu. Właśnie usłyszałem, że aktualnie nasz budżet z tytułu leczenia konsekwencji otyłości traci 60 miliardów złotych. To jest jakaś paranoja. Nie odmawiam nikomu prawa do leczenia. Nie twierdzę, że to nie jest jednostka chorobowa, mądrzejsi ode mnie uznali jej zasadność. Myślę, że nie trzeba być jednak specjalistą, by powiedzmy nabrać mocnych wątpliwości, iż każdy jednostkowy problem otyłości, to jest chorobotwórczy wirus złapany przez kogoś przypadkiem 🥷🏻 A koszty obsługi ponadnormatywnie otyłych to równowartość legendarnego programu 800+ Też macie wrażenie, że kręcimy sequel Wall-E? 🤔
  12. Auto było w mocnej specyfikacji, ze wszystkimi asystentami, wentylacją, pneumatyką i hakiem. Nie pamiętam tapicerki. Pół bańki to jest programowo sporo ponad moimi założeniami ile może być warte auto i na pewno tyle nie wydam. Podobnie jak zegarek za 150 tys. Można, ale po kiego... Mam ciekawsze pomysły na wydawanie takich sum. A co z Twoim funcarem? Coś już masz na placu? 🤔
  13. Był taki plan, ale się zmienił. Póki co więcej czasu spędzam na wyszukiwarkach lotów niż na otomoto 🫣 A motoryzacyjnie postanowiłem sobie zrobić małą przyjemność na okrągłe 5 lat (szok!) z moim bumblebee i dostanie na tę okoliczność tzw. dietę zmieniającą rysy twarzy.
  14. Jaki silnik i buda? Opinia? 🤔
  15. Nie wiem czy Porsche na tym modelu zrobiło 1:1 wynik ekonomiczny. Ale marketingowo to był majstersztyk - rewelacyjny samochód sportowy "przystępny" cenowo, który pod niektórymi względami przewyższał 911. Jednocześnie klientela była bardzo zdecydowana i wbrew pozorom rzadko kto miał dylemat między tymi dwoma modelami (a przynajmniej mało kto mający pojęcie czym te modele w istocie się różnią). W dobrym momencie wywołałeś temat, bo zamierzam w weekend zrzucić pokrowiec... 😎
  16. To relatywnie bardzo wysoka emerytura. A czy wystarczająca to już bardzo indywidualna kwestia.
  17. Podzielam to podejście. Inwestycja w dzieci nie jako skarbonkę, ale po prostu brak dodatkowych problemów na starość. Od myślenia o ich niepewnej sytuacji, po nieustanne wspomaganie finansowe dorosłych ludzi często już z własną rodziną. Ileż to takich przypadków wokoło. Poza pewnie niewielkim procentem losowo uzasadnionych, to są błędy rodziców z etapu dorastania i edukacji dzieci. Ale co innego mnie ciekawi. Masz znacznie młodsze dziecko niż moje. Miałem podobne podejście, poza płatną szkołą, dzieci robiły milion rzeczy od zajęć artystycznych, przez nauki ścisłe po sport. I co ciekawe w zasadzie niczego na siłę (poza korkami z matematyki ) Wiem, że to wszystko, co dziecko przechodzi w jakiś sposób je buduje i wyposaża na przyszłość. Ale czy tego wszystkiego nie było za dużo? Nie potrafię na to odpowiedzieć z pełnym przekonaniem, ale mam podskórne wrażenie że trochę tak. Że czasu na samodzielne rozporządzanie swoim czasem, szczególnie u starszych dzieci było chyba za mało. A to też jakaś forma nauki. Nie wiem, gdybam, zastanawiam się, jakie wnioski mają inni rodzice, którzy poszli drogą dawania solidnej wędki, a nawet całego ich pęku 🤔
  18. @mroova napisałeś w kontekście inwestowania w swoją przyszłość czy przyszłość dzieci? 🤔 Wierzę w to co piszesz. Sam znam takiego czarodzieja, który od lat zbija na podobnym podejściu naprawdę gruby, weryfikowalny majątek. Problem w tym, że nie potrafi tego przełożyć na pomnożenie zasobów innych osób. Możliwe, że to kwestia braku pełnego zaufania, nerwowych ruchów inwestorów. Albo oczekiwania czegoś z pułapu cudów. W każdym razie żałuję, że nie mam wystarczającej wiedzy aby samemu się tym pobawić.
  19. Valygaar

    Hi-Fi stereo

    Kryzys kubański w wątku... 🚀 Bez sensu ☮ Panowie, nowy dzień, nowa szansa na bycie lepszą wersją samego siebie. Miłej niedzieli.
  20. Piękna maszyna. Patrząc na cabrio o tej porze roku, kiedy wiosna MUSI wpaść za kilka tygodni, czuję niemal seksualne napięcie. Era bez dachu nadciąga 😎
  21. Valygaar

    NAS "prywatna chmura"

    Korzystam z Synology od wielu lat. Generalnie polecam, ale jeśli ktoś potrzebuje szybki upload, a szczególnie download dużych plików, to nie jest idealne rozwiązanie. Ich systemowe apki tu nie pomagają, trzeba kombinować z IP, Tailscale itp. Zastrzegam, że ja te rozwiązania poznałem już dość dawno więc możliwe, że coś się na tym polu zmieniło.
  22. Valygaar

    Hi-Fi stereo

    Znam gościa, który sprzedał fajne 992.2 i kupił nieco kulawy restmod 964. Bo bardziej "prawilny", legenda, takich już nie robią itp. Jeździ autem z historią, ale lekko zatęchłym i objeżdżanym przez Cuprę z każdej strony. Wielu ludzi pukało się w głowę. Ale to jego wybór, nawet jeśli trochę jednak z gatunku zamienił stryjek... Chociaż te JBL to może jest zamiana California na 250 GTO? Gratulacje @Annihilator spełnienia marzenia. Z ciekawości posłuchałbym tych kolumn 🤔
  23. Kiedy masz dużo czasu na przesiadkę a nos już nie rozróżnia kolejnych perfum
  24. Valygaar

    Perfumy

    Nie przepadam za tą marką, ale brzmienie tego 180 ml dobrego otwarcia dnia... 😎
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.