-
Liczba zawartości
925 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Valygaar
-
Podzielam tę opinię. Sytuacja jest bardziej skomplikowana niż ocena finałowej konfrontacji. Wszystko wskazuje na to, że w tle toczył się dramat, a to była tylko niekontrolowana już niestety pointa. Kiedyś przez 4 lata mieszkałem w fajnym "apartamentowcu" w centrum miasta. Niestety, poza fantastyczną lokalizacją z punktu widzenia logistyki, przekleństwem okazał się element z kilku okolicznych ulic. Zasiedziały, wieloletni mechanizm patologiczny, który perfidną strategią komunistów miał na celu rozsadzić i wypłoszyć mieszkające tam od dziesiątek lat środowisko inteligenckie. Patrząc na to co się działo w Bystrzycy, to uważam, że to były niewinne igraszki, chociaż dochodziło do wielu nieakceptowalnych, niebezpiecznych sytuacji. Niemniej po kilku latach nieustannych przepychanek między strażą miejską, policją, dzielnicowym i całym lumpen proletriatem nawet najspokojniesi, wiekowi lokatorzy marzyli o czymś takim jak ów karabinek a-er. Poziom chamstwa, bezczelności, agresji, chuligaństwa tych typków był niezmierzony. To były długie dni-tygodnie-miesiące-lata. Nawet świętego by ruszyło. Każdy miał tak serdecznie dość, że planował się wyprowadzić. Niektórzy jednak nie mieli perspektyw bo świeży kredyt na lata, bo mieli małe dzieci bo coś-tam-ważnego. Naprawdę wielu było kłębkiem nerwów. Kiedy zobaczyłem tego gibającego się troglodytę w TVN to wszystko wróciła jakby było wczoraj... Nie popieram zabijania, jestem przeciwnikiem broni (nie tylko palnej, białej też), ale dla mnie to co zrobił ten facet to był stan wyższej konieczności 🤷♂️
-
Moj number ONE. Moj number TWO.
-
Ładnie wyglada. Niech sie dobrze sprawuje, szerokiej drogi
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Valygaar odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Kurcze, Jacek Magiera zmarł masakra, trudno uwierzyć. -
No i jeszcze kontrola paszportowa... To wszystko trwa
-
To zależy czego szukasz. Bo jeśli rześkiego, świeżego zapachu to genialny skądinąd Monarch nie będzie dobrym wyborem. Ale Monarch, Bengal czy Vanilla OUD nikogo chyba nie odstraszą. Chaos czy Narcosi's mogą być uznane za kontrowersyjne. Wklejony powyżej przez kolegę Bois et Cuir jest dla mnie najsłabszym Vertusem ze znanych mi - nie ma niczego specjalnie przyciągającego, chociaż parametry ma fajne. Blisko mu do Dune Diora, jednak jakieś detale są inne i wspomniany Dune to dla mnie legenda, a Bois to tylko bajeczka.
-
Kiedy pierwszy raz o nich usłyszałem i zobaczyłem pierwsze projekty byłem smarkaczem i gołodupcem. Im się pewnie wtedy nie śniło, nie tylko że zrobią taką karierę, ale nawet że będą mieć piękną siedzibę przy gierkówce z mercem na elewacji. Ich ceny wówczas były w zasięgu dobrze zarabiającego fana motoryzacji więc założyłem sobie, że za kilkanaście lat, jak już trochę odłożę to do nich wrócę. Wtedy w rodzinie był bezprzebiegowy maluch i planowałem go odpicować. Nie przewidziałem, że moje ciężkie, liniowe ciułanie w ich przypadku to będzie geometryczna kariera i taki sam wzrost cen 🤣 Oni od wielu już lat mają taką renomę szczególnie na Bliskim Wschodzie, że mogliby się obyć bez klientów z EU. Robią fantastyczną robotę, to są artyści rzemieślnicy. Na teraz jeszcze bardziej poza moim zasięgiem niż lata wstecz. Na szczęście pojawiło się sporo, naprawdę porządnych firm z tej branży i myślę, że za kilka lat Polska ma szansę być liderem nie tylko w perspektywie europejskiej.
-
Homme - jeśli Gruzini nie sa jakimiś jajacarzami, to sa męskie perfumy. Swoją drogą perfumy dla kobiet ze znakiem węża to byłaby spora odwaga cywilna
-
Czyli ty na wprost a on w prawo? Wyskoczył na pełnej bez patrzenia? Nie było opcji odbić trochę na przeciwny? 🤔 Współczuje, szczególnie w takim momencie.
-
O zesz… 👀😟 co się stało??
-
A tu coś co bym określił wilgotnym lasem z mocnym podszytem lub skrajem lasu. Takim soczystym, lipcowym, kiedy jest więcej dni z deszczem niż upalnych. Owoce leśne, trochę iglaków, krzaków. Oryginalny, nietuzinkowy, ale raczej nie rekomendowałbym komuś kto nie chce mieć więcej niż 3-4 flakony.
-
Vanilla oud dla mnie jest raczej w drugiej połowie Vertusowych wypustów. On ma bardzo fajne parametry, daje dużo za niedużo, ale dla mnie nie ma czegoś "wow". Używam okazjonalnie.
-
Trochę dłuższa opowiastka o niemieckiej jakości w wersji rzekomo premium, a szczególnie o podejściu firmy Porsche do bezpieczeństwa swoich klientów. Na początek zastrzegam, że to auto od początku prowadziło się fantastycznie. To nie była tylko moja opinia, ale też innych którzy mieli okazje go prowadzić. A ani ja ani oni nie jeździli tylko jednym egz. sportowych aut spod m.in. znaku Porsche. Po odbiorze auta z upgrade wnętrza miałem umówiony serwis. Poza olejem, mimo że auto ma poniżej 30 tys. km, wymieniałem hamulce oraz (wreszcie!) opony z Pirelli na Piloty S 4S. Jadąc do domu kilkadziesiąt kilometrów zauważyłem po żółtym celowniku na kierownicy, że nie do końca centruje mi on ze skalą obrotomierza. Wymagało to lekkiej korekty kierownicą, ale wówczas auto powoli, ale jednak systematycznie zjeżdżało z pasa. Jazda na wprost była niezachwiana (choć wieniec lekko skręcony) więc pomyślałem, że zakładając kierownicę przeskoczyli ząbek. Dodam jeszcze, że końcówkę do domu na kilku rondach czy zakrętach przeszedłem dość dynamicznie i auto wg mnie jechało mega dobrze. Teraz bym jednak powiedział, że chyba faktycznie ESP stało się bardziej wrażliwe. Kolejnego dnia oddałem auto na serwis i poprosiłem o przestawienie kierownicy. No i wszystko pięknie, tylko serwis mi dzwoni, że kierownica jest idealnie wg oznaczeń fabrycznych. Przejadą jeszcze na jazdę próbną z hamulcami, to sprawdzą prowadzenie, ale raczej jest… fakap z obszyciem kierownicy, mogą pomierzyć. Powiedziałem mechanikowi, że raczej bez szans, bo auto na postoju oglądałem „z lupą” i centrowanie kiery było perfekcyjne. Na to on, że auto znają, już po hamulcach a przed oponami było na jeździe i nic nadzwyczajnego nie wyczuli (ruchliwa, publiczna droga). Ustaliliśmy, że po kolejnym teście na lokalnej drodze zrobią dokładną geometrię i się zobaczy. No i się zobaczyło… prawie każdy parametr na czerwono 🫣 nawet biorąc niską tolerancję dla tej marki. Wzięli się za ustawianie i po dwóch h się poddali. Na oko wszystko było ok, ale jak rozebrali to okazało się że przy dwóch kołach były pęknięte podkładki ustawiające (taki prostokątny, zagięty drobiazg). Pęknięcia prawie niewidoczne, ale rozwalały wszystko. Co ciekawe, element całkowicie odrębny, demontowalny, jest możliwy do zakupu tylko z połową zawieszenia za cenę 4 tys. netto/koło Coś, co wygląda na warte 5 zł. Przy okazji zacząłem drążyć temat i co się okazało. Mam auto covidowe. W tym czasie Porsche wymyśliło, że geometrię w fabryce będzie ustawiać tylko maszyna. To dotyczyło niemal wszystkich niewyczynowych wersji 718 i 911. Szybko jednak wyszło, że niektórzy klienci zaczęli się skarżyć na problemy z geometrią (poziom fakapów bywał różny) więc Porsche zaleciło, żeby dealerzy zrobili akcję, a nowe auta przed wydaniem brali na ustawienie. Nie sądzę jednak, że mój dealer to zrobił, w USA to było powszechne. Jak miałeś szczęście i totalnie zepsutą geometrię, to szybko lądowałeś w serwisie. Jak miałeś "prawie dobrze" to kicha. W efekcie moje auto, pewnie jak wiele innych w PL, jeździły ze skopaną geometrią, co skutkować mogło różnymi konsekwencjami. Myślę, że moje podkładki to akurat najmniejszy wymiar kary. Żenada Porsche. Załatwili mi zatem w tym serwisie używane podkładki, ustawili geometrię i obuli w Micheliny. Teraz to jeździ kosmicznie. Trasa sprzed tygodnia, te same zakręty i ronda – ani razu mnie nie skorygowało 🤯 Więc tu dla Porsche za koncept techniczny szacunek. Ale ogólne podejście do odpowiedzialności za klienta i swój wizerunek musi się skończyć bardzo słabą oceną. Wstyd.
-
Ten Monarch jest genialny. Myślę, że moje TOP 3-5.
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Valygaar odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
To jest pytanie z gatunku oceny efektu motyla. Ale nie, ja nie mam takiego wrażenia. Bramkarsko (linia, pole) Grabara zaprezentował się fantastycznie. To wznowienie to nie było podanie do napastnika przeciwnej drużyny na szesnastce swojego pola karnego. To było kilkadziesiąt sekund naszej nieudolności w grze defensywnej. -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Valygaar odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
I Dunczycy... -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Valygaar odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
chyba mamy kolejnego Webba... 😡💩💔 -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Valygaar odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
no emocje są na zywo gramy zaskakująco ładnie dla oka, choc nieskutecznie - bramkarz Szwedów na razie im wygrywa mistrzostwa... licze ze jednak do odkrecimy na nasze 🤞 -
Tak, to chyba ten news 👍 Ale teraz HIT sprzed chwili - A4 KAT-KRK 18+18 PLN! 🤣🤬 Co za szmaciarze, co za chciwe mendy... 🤦🏻♂️ W piątek miałem "przyjemność" podróżować tą parodią drogi (nie autostrady). To pewnie największy bubel świata, ponieważ nadal kilkanaście kilometrów jest w remoncie plus jakiś tam węzeł. Może to jednak dobra wróżba i wiedzą już, że końcowe odliczanie trwa? 🤞
-
Gdzieś mignęła mi informacja, że BMW planuje wprowadzić pilotażowy system fabrycznego restmodowania serii E. Jeśli to nie przyspieszony Prima Aprilis to może być ciekawe 🤔
-
Super, wnętrze Volvo od tylu lat wygląda nadal fantastycznie. Ponadczasowa elegancja i dobry smak. Nie, deska nie odbijała się. Obijał się natomiast i nadal odbija stoper. Szczególnie po ciemku, kiedy ta cała żółć dość mocno świeci. Ja to widzę w sensie zauważam, kiedy pytasz. Ale podczas jazdy, w normalnym użytkowaniu kompletnie mi to nie przeszkadza, nie wchodzi mi w typową linię wzroku. Niemniej są właściciele 911 czy 718, którzy na to narzekają.
-
Górna (dosłownie i w przenośni) półka bardzo fajna. Mam większość z nich i to są bardzo fajne typy 👍 Z rozrzewnieniem wspominam też czarnego XSa. Pamiętam jak długo na niego odkładałem. Ehhh... dużo wody w Nilu upłynęło 🥸
-
Porsche jednak nawet w najbardziej alcantarowych cywilnych wnętrzach nie rezygnowało ze skórzanych akcentów. Np na panelach drzwi, tyle lub boczkach foteli. Jakieś tam uzasadnienie funkcjonalno-estetyczne ponoć jest. Rzecz gustu, mnie sie podobało więc zachowałem ten koncept. Ciekawostka akustyczna - jest gigantyczna różnica w akustyce wnętrza. I to mimo słabej izolacji dachu czy nawet po jego złożeniu. Trochę się tego spodziewałem, ale wcześnej jeżdżąc podobnymi autami aż tak bardzo na to nie zwracałem uwagi. Skupiałem się na ryku silnika czy świszczącej turbinie. Porównałbym natomiast ten efekt do rozwinięcia dywanów i rozwieszenia kilimów w pustym wcześniej pokoju odsłuchowym. Różnica na plus jest kolosalna. Ma to ten negatywny aspekt, że wcześniej wykluczałem sens robienia lepszego audio, a od wczoraj wybieram pomału elementy zestawu... 🫣🤦🏻♂️
-
Dziękuję panowie za miłe słowo. Ja tylko czuwałem nad stroną koncepcyjną. Nic by z tego nie wyszło gdyby nie rzemiosło najwyższej próby. Te zdjęcia w pełni tego nie oddają. Podobnie jak technicznej strony tego przedsięwzięcia. Przerabianie auta Prosche z plastiku na exclusive manufaktur to duże wyzwanie. Nie jest to praca typu zerwij i obszyj. Musisz przygotować bazę w sposób łączący frezowanie z rzeźbą i modelowaniem. Lub kupujesz dobre wnętrze na podmianę bazy. Mnie zależało na zostawieniu oryginalnych elementów auta i nie chciałem windować kosztów o kolejne kilkadziesiąt procent. To autko, podobnie jak na przykład PAMa 514 czy Datejusta bicolor, zamierzam zachować najdłużej jak się da. Dlatego nieco inaczej patrzę na takie wydatki
