Ciekawy temat. W nagłówku nie ma, ale w treści jest o młodych. W przypadku niemal 30 letniego kafara to lekka przesada Przede wszystkim jednak wróżenie młodym czempionom świetlanej kariery seniorskiej jest ryzykowne oraz nakładające zbyt dużą presję, a często ich demoralizujące. Dlatego ja bym się tu bardziej skupił na podejściu systemowym, gdzie jako kraj mamy jakieś sensowne osiągnięcia organizacyjne typu futbol, siatkówka czy koszykówka. Tu się pewnie systematycznie dorobimy kolejnych rozpoznawalnych nazwisk, może gwiazd. Podobnie lekka, pływanie czy wiosła. Reszta to bardziej indywidualne wybryki i wyraz determinacji rodzin.
Co do Twoich typów, ciekawe bo takie mało sportowe :
1. Wójtowicz wspaniała sylwetka, ale CBUM czy Dino są dla niego nieosiągalni. Czy w tym wieku zrobi jeszcze realny progres? Tego nie przesądzam, ale kulturystyka to bardzo niszowa dyscyplina, na dodatek nie kojarząca się najlepiej (obecnie raczej słusznie).
2. Motorsport to nie jest sport. Kierowcy są fantastycznie uzdolnieni, trenują fizycznie bardzo ciężko, nie neguję tego. Ale wpływ pojazdów jest tak znaczny, że nie może być pomijalny. Bolt w kolcach z Fabosu byłby mistrzem IO, Hamilton w Dacii przegrałby na Spa z byle Sebixem w becie. Zatem gwiazda szołbiznesu to i owszem, sportu - nie.
3. Życzę mu jak najlepiej. Jednak w tej branży, szczególnie w PL rekordy pompuje się dobierając kelnerów lub emerytów. On nie ma ani niszczącego ciosu, ani łba z granitu.