Z odkurzaczami bezprzewodowymi mam taki sam problem jak z autami elektrycznymi: mocno się rozwijają, w wielu zastosowaniach są okej, ale do kablowych jeszcze im brakuje. V12 i V15 są świetne, ale znów jak w elektrykach, mógłbym mieć jako drugi odkurzacz.
Ja śmigam czymś takim:
Jakość 🔝 ogromna siła ssania, fantastyczny patent na separację syfu, mnogość bardzo użytecznych akcesoriów. Jedyny minus to hałas. To nie jest ciche urządzenie. Kabel też mógłby być z metr dłuższy.