O, nieee...dziękuję bardzo... Dopiero co mija rok od czasu, kiedy @Burns uczył mnie jak jeść audifilskim widelcem i na teraz nie mam potrzeby zmiany systemu. Zresztą zestaw mi zasadniczo bardzo pasuje, natomiast McIntosh to takie moje Lambo Countach albo Samantha Fox - gdzieś tam w głębi duszy chciałbym spełnić szczenięce marzenie.
Nie zauważyłeś pewnej prawidłowości: wątków szczególnie grających na nerwach pewnym "jedynie trzeźwo myślącym/racjonalnym" osobnikom? Kategorii rzeczy, usług budzących największą zazdrość największe kontrowersje? Schematów dyskusji? Uniwersalnej argumentacji? Wreszcie tych samych nicków..?
Sa ludzie karmiący się złymi emocjami, a kiedy je sami wywołują, to kaloryczność jest zdaje się podwójna.