To w gruncie rzeczy bardzo słaby argument. Gdyby auta miały swoje naturalne, podstawowe miejsce w garażu, a ich widok na ulicy byłby ewenementem, to ok. Ale mają je na ulicach, drogach, wśród nas, temu służą. Naturalnym miejscem noża jest kuchnia, warsztat czasem jakiś biwak. Myślę, że wyłapujesz różnicę(?) Poza tym obieranie jabłek ze skórki, to marnotrawstwo, zgrzewkę dziecko z podstawówki rozerwie palcem, a jeśli masz z tym problem, to użyj kluczy na przykład. Kwestia kredek ostrzonych (poza domem z kontekstu) rozłozyła mnie jak sierp AJ na koniec szczęki. Tego nie potrafię odparować Ale na szali jest bohaterski czyn zaostrzenia staruszce ołówka podczas przeprowadzenia jej przez pasy (obranie jabłka mogłoby być nieskuteczne - czy nożem da się potrzeć? bo posiekać na pewno)