kolego @abir każdy wydatek, zwłaszcza publicznych pieniędzy powinien być uzasadniony i przede wszystkim efektywny - tu się mam nadzieję zgadzamy (?) to przeprowadźmy małą ewaluację: 1. Marketingowo - na pewno bez szału, podałem przykład Barcy, mógłbym jeszcze z palca kilkanaście podobnie jak ten dużo efektywniejszych, a jeśli chodzi o sponsoring indywidualny to za taką kasę R. Federer albo R. Nadal na każdej konferencji prasowej epatowaliby tym logosem. 2. Sportowo - słabo, poza garstką kibiców motosportu dla większości to jest kupienie miejsca w F1 (nikt tego nawet nie ukrywa) za cenę (ok, trąci populizmem ale to są fakty) 30 high-end robotów chirurgicznych daVinci. 3. Społecznie - bardzo słabo, efektów zdrowotnych tego "sportu" nie ma. W skali epidemiologicznej to są wręcz antyefekty. Porównaj to sobie teraz z efektem promocji skoków (ok, nie jest to ruch społeczny ale w PL trenuje kilkaset osób, ale zapewne tysiące po prostu zaczynają dostrzegać aktywnie sporty zimowe), natomiast w przypadku siatkówki, o kopanej nie wspominając, to są tabuny ludzi, głównie młodych (poczytaj np. o akcji PZPS dot. lekcji siatkówki w szkole). Z drugiej strony mamy Roberta Kubicę, sportowca-kierowcę samochodowego... Dlatego twoje porównanie do dofinansowania prawdziwych sportów olimpijskich mających realne przełożenie na nazwijmy to dobrostan rodaków jest oparte na fałszywych przesłankach... Świetnie... A masz dowód, że wspiera kampanie? Albo co ważniejsze - masz dowód, że po wsparciu Kubicy nie będzie wspierał kampanii..?