Dzięki za odzew! Ok więc tak: Panerai, jako fan Slay’a, zauważyłem na długo przed tym zanim w ogóle zainteresowałem się zegarkami, nie mówiąc o forum Pojęcia nie miałem, że kosztują tyle co auto, ale na tamten czas łatwiej było mi mieć biceps jak ten pan, niż choćby przymierzyć taki zegarek Długo myślałem, że jeśli już, to koniecznie musi to być marina ze słynną osłonką koronki. Z upływem lat mi przeszło; to aż nazbyt charakterystyczny detal w marce składającej się w zasadzie z samych charakterystycznych cech. Dlatego powoli dojrzewam jednak do radiomira. A że lubię duże rozmiary, to pomyślałem o 47mm. O composite zapytałem, bo jeden ze znanych mi sklepów ma w dobrej cenie nos. Ogólnie jednak chyba wolałbym stal, która z tego co widziałem mimo niższych cen z metki niż composite na rynku stoi wyżej (?) Co do wygody noszenia chodziło mi o kwestie ruchomości nadgarstka i ew odcisków na wierzchu dłoni. Może jakieś inne niedogodności? Wiem, że to duże zegarki (waga mi nie przeszkadza, przeciwnie wręcz) oraz kwestia indywidualnych odczuć, fizjonomii etc. ale jakiś punkt widzenia po innych opiniach można mieć Może za mocno dociągasz paski..?