Wskazówki od czapy. No i tarcza sfatygowana. Nie jestem też pewny koperty, bo w tym modelu chyba dekiel troszkę inny (niestety nie mam pod ręką wiadomej książki żeby to sprawdzić).
Nie sztuka kupić coś gotowego. Sztuką jest przywrócenie do życia jakiegoś "very rare" trupka, wymieniając zużyte części z innego, takiego samego egzemplarza. No ale to kwestia filozofii kolekcjonowania i każdy z nas może mieć na ten temat trochę inny pogląd.
Wg mnie, jeżeli myślisz o kolekcji czy też nawet jednym zegarku dla siebie, lepiej kupić taki, przy którym nie musisz już nic robić. Koszt może trochę większy, ale satysfakcja większa zdecydowanie. Według mnie satysfakcja raczej zdecydowanie mniejsza.
Myślę, że Polacy są niereformowalni. Przez kilka tygodni we wszystkich możliwych mediach emitowano reklamę pewnej firmy handlującej sprzętem rtv. I co z tego, skoro w dalszym ciągu prawie wszyscy mówią "włanczamy".
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.