Bez obawy. Wypełnienie wskazówek odpowiednią lumą i dobranie sekundnika nie będzie jakimś wielkim problemem. W Gliwicach jest co najmniej dwóch zegarmistrzów, którzy podołaliby temu zadaniu. Przy okazji gratuluję pięknego zegarka (enerdowcy też potrafili produkować zegarki i nie tylko na wysokim poziomie).
Oryginał. Wśród damek raczej nie należy spodziewać się składaków, czy frankenów. A tak na marginesie masz b. ładny zegarek. Zawsze żałowałem, że Aurory nie produkowano w większych, tj. męskich rozmiarach.
Dziwi mnie, że Stierlitz nie zna się na radzieckich zegarkach, no chyba, że ta niewiedza ma jakiś związek z obawą przed zdemaskowaniem. A z Poliotem wydaje się wszystko ok.
Obiektywnie rzecz oceniając to nie. Natomiast trzeba pamiętać, że polskich zegarków ostało się stosunkowo niewiele, no i znaczenie może mieć jeszcze ten nie do końca racjonalny czynnik patriotyczny.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.