Adi
Użytkownik-
Liczba zawartości
6068 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Adi
-
Jakoś po pojawieniu się Ip4 ceny 3GS nie zaczęły gwałtownie spadać.
-
Może baterią i oszczędnością energii - ja mama zawsze 3g, wifi - i takie czasy jak pisałem.
-
Mi po 2-4 dniach telefon pokazuje nawet 20 godzin uzycia, zczego z 10 to rozmowy Dlatego 3-do 4 dni Iphona to swietny wynik.
-
Jeśli nie planujesz zakupu płatnych aplikacji, i zadowolą Cię wersje free - nie musisz podawać żadnego numeru. Rejestrujesz się, logujesz - i korzystasz.
-
21 dni to chyba po ładowaniu odkładałeś na półkę.
-
Jest micro sim. Można dociąć. Kolejna fanaberia Steva.
-
Jest drugi mikrofon. Czy czyściej dzięki niemu? Nie wiem. Jakość jest bardzo dobra. Uścisk śmierci to jakiś mit. Mam takie miejsce po drodze do pracy, że dotychczasowe telefony zrywały połączenie. IP4 ma tam mocne zakłócenia, przerywa - ale po chwili dalej rozmawiam - bez zerwania. Ogólnie ten telefon ma albo zagorzałych zwolenników , albo jest masowo krytykowany, szczególnie przez osoby, które widziały go na wystawie salonu jakiegoś operatora.
-
Nie chodzi mi o to, że jakość obudowy Wave jest tragiczna czy coś. Nie ustepuje nokiom (poza 88xx), SE, Czy lepszym LG. To standardowa, ale dobra jakość. Nawet powyżej przeciętnej. Jednak odkad mogę obserwować obie maszyny - to podtrzymuję - Ip4 - jest wzorem. A galaxy? Cóż - samsung w innych modelach robi to duuuzo lepiej. Hendrix - może Ci się podobac najbardziej, ale piszemy tu o jakości a niepodobaniu. A jakości w galaxy brakuje. Choc może sie podobać. Nie jestem wyznawcą Apple, Jobsa itrp. Nie mam Macbooka, Imaca, i innych Icośtam. Iphone kupiłem ponieważ chciałem mieć tel. z dobrym odtwarzaczem MP3, Chciałem też mieć w miarę wygodny dostęp do sieci i poczty. Jak wiadomo - lepszego odtwarzacza w tel nie ma nikt. O lepszy dostęp do sieci też trudno, poczta to bajka w tym aparacie. A gdy kupiłem - to przekonałem sie naocznie i orgalnoleptycznie - że chyba nikt nie wymyślił lepszego telefonu. Może welu rzeczy sie zrobic nie da - ale takich co nie są potrzebne. Moze inne telefony mają jakieś liczniejsze funkcje, ale.... patrz wyżej. Intuicyjny, szybki, bardzo wygodny, oraz doskonale wykonany telefon. Bateria bez problemu również działa dłużej niz w Wave - choc on jeszcze sie formuje, i mój dotyczasowy HD2. Na dziś - nie ma telefonu na który zamieniłbym IP4.
-
Odtwarzacze Apple na ukladach Cirrusa - są surowsze, zimniejsze od starszych ciepłych na Wolfsonie. Jednak są bardzo szczegółowe, praktycznie nie istnieje szumienie. W połączeniu z ciepłymi słuchawkami grają lepiej niż dobrze. A wracając do tematu sprzed kilku stron, o jakości wykonania. Kupiłem córce Vave. Faktycznie - dobre materiały, aluminum, styl etc. Jednak z całą odpowiedzialnością - zestawienie z Iphone 4g - jest dla Samsunga niemal druzgocace. Spasowanie, krawedzie, subiektywne poczucie jakośći 10:1 dla Iphone. Vave można bez kompleksów porównać z N8. Wcześniej zawierzyłem kolegom . Nie miałem w ręku. Ogladałem, bawiłem się Nokiami z serii 88xx - i rzeczuwiście super - porównywalne z Iphone. Vave jednak jest bezapelacyjnie w zdecydowanie niższej lidze jakościowej niż produkt Apple czy topowa linia Nokii.
-
-
Widze trend. Teraz kazdy śmiec na allegro, niezależnie czy to parnis, MM, no name czy innyc badziew - nazywany jest - pewnie słusznie PARNIS Parnis Camier TERENOWY PArnis Chronotac TEn drugi ma ceniona wersje mechanizmu parnisa Chyba warto te opisy fachowca dla potomnych zachować: Do sprzedania w ogóle nieużywany, automatyczny oryginalny i niespotykany heavy-duty (terenowy) Parnis Camier. Zegarek bardzo odporny na trudne warunki użytkowania, masywny ? waga 120 gr. Szczegóły techniczne: Mechanizm - naciąg automatyczny na szwajcarskich częściach (Swiss registered parts), 42 godziny rezerwy chodu. Koperta - szczotkowana stal 316L, 45mm bez koronki, wysokość 13mm, szkło mineralne utwardzane, wewnętrzny bezel obracany za pomocą górnej koronki. Tarcza - biała ceramiczna, indeksy srebrne, nakładane, cyfry arabskie, wskazówki biało-czarne, cieniutki, precyzyjny centralny sekundnik Pasek - 22mm, kauczuk, czarny Komplikacje - data na godz. 4.30, centralny sekundnik, obrotowy, wewnętrzny bezel Zegarek w stanie idealnym, na perfekcyjnym chodzie (plamki na zdjęciach to załamania światła od folii). Polecam wszystkim ten oryginalny, niezawodny zegarek (Camier to ceniona przez użytkowników, bardziej ekskluzywna wersja Parnisa). Odpowiem na wszystkie ewentualne pytania drogą mailową. Przesyłka priorytetowa wartościowa. I drugi: Do sprzedania w ogóle nieużywany, automatyczny oryginalny i niespotykany heavy-duty (terenowy) Parnis Chronotac MK5. Zegarek bardzo odporny na trudne warunki użytkowania, masywny ? waga 115 gr. Szczegóły techniczne: Mechanizm - naciąg automatyczny Seagull, 42 godziny rezerwy chodu. Koperta - szczotkowana stal 316L, 40x45mm bez koronki, wysokość 13mm, szkło mineralne utwardzane. Tarcza - kremowo-szara, indeksy arabskie, zdobiona na czerwono tarcza dnia tygodnia Pasek - 20mm, kauczuk, czarny. Komplikacje - tarcza daty na godz. 3, mały sekundnik na 6, piękny wskaźnik dnia tygodnia na 9 Zegarek w stanie idealnym, na perfekcyjnym chodzie. Polecam wszystkim ten oryginalny, niezawodny zegarek (Chronotac to ceniona przez użytkowników, atestowana pod względem dokładności mechanizmu wersja Parnisa). Odpowiem na wszystkie ewentualne pytania drogą mailową. Przesyłka priorytetowa wartościowa.
-
Michał - gratulacje. Zrób mu sesyjkę - tylko wiesz..... z każdej strony, różne fotki. Ten model ma parę detali wartych "przybliżenia" Niech się dobrze nosi.
-
Damasko super. Nigdy nie podobał mi się ten model na fotach katalogowych. Twoje nadgarstkowe pokazuje jaki to swietny zegar.
-
51 kilogramowy szczeniaczek
-
Raczej KM - w Polsce my
-
Nieprawda, że ustawianie na nadajniki plusa daje komfort plusa.. Zasięg może masz, ale dostępność nie. Na nadajnikach plusa priorytetowo traktowani są - co jest logiczne - użytkownicy Plusa. Póki P4 nie będzie mieć własnych nadajników i takiego zasięgu jak konkurencja - to nie bezie siec dla ludzi użytkujących tel dużo, często i w ruchu lub biznesowo. A przy tych stawkach jakie oferują - prędko to nie nastąpi. Dla mnie na dziś Play jest w dużej części operatorem wirtualnym. Dla mnie nie do przyjęcia nawet gdyby oferowali mi 10% kosztów u obecnego operatora.
-
Panowie - stary kotlet. Ciekawostka. Ostatnio na Allegro widziałem parnisa, a na fotkach dekla widać było wahnik z napisem International Watch Schaffchausen. Potem to niedopatrzenie jakiegoś "importera" - pewnie ze specjalistycznego forum, zostało zauważone i podmienił fotkę.
-
Więcej niz promil? - w przeciętnym mieście wyjdź na główną arterie i pooglądaj - 1 super dopieszczony, zadbany i traktowany z pasją wóz na na tysiąc poreanimowanych, łatanych rzep z tłumikami o przekroju rury kanalizacyjnej, z takimi przedmuchami że pseudpterenowe SUVy startują szybciej, a smród gazu czuć jakby się z kuchenki ulatniało, bo instalacja na takim poziomie jak stan auta. I widzisz - teraz przeanalizuj całą dyskusję - chodzi tu o to, że ktoś kupuje nowe czy w miarę nowe auto popularnej marki - w razie awarii da radę. A przeciwstawiana jest temu opinia, że zamiast tego można kupić dużo starszy wóz, luksus z potężnym V8 i będzie to samo kosztowo a jazda zupełnie inna liga - druga strona twierdzi że owszem - inna liga - ale i tu w powyższym poście kilka razy potwierdziłeś - nie ma najmniejszych szans na utrzymanie takiego auta w należytym stanie za te same pieniądze. Więc jeśli ktoś posiłkując się kredytem ma kupić nowe czy prawie nowe auto popularne - a namawiacie go do starego V* - to racjonalne nie jest. Bo auto kupi - ale potem....... Mnie bardzo podobają się super auta z lat 80-tych, 90-tych. Nawet nieśmiało rozmyślam o 635 CSi. Może coś takiego sobie sprawię - jako wóz do przejażdżek - nie do codziennej orki. Ale kiedy namówisz kogoś dla kogo graniczna kwotą jest np 30000 i zamiast mitycznej skody kupi MB S - za te same 30000 to pojeździ do pierwszej awarii, albo wymiany eksploatacyjnej. Chyba że załaduje do auta szmelcowate części u garażowego mechanika i odpadnie mu wahacz na zakręcie. Stare luksusowe auta z wielkimi silnikami nie są żadną alternatywa dla niezamożnych ludzi którzy MUSZĄ mieć wóz w jak najniższymi kosztami utrzymanie - czy to takie tudne? Insignia - w firmie w której kiedyś pracowałem jeździliśmy Vectrami, Passatami i Avensisami. Teraz są tam Insignie, Passaty i BMW3. Insigni ok 150 - z przebiegami nawet już dochodzącymi do 100 000 - nie słyszałem od szefa floty o padających turbinach (pojedyncze owszem - podobnie jak w Passatach) i rdzewiejących kolektorach. Ale zarżnąć można każde auto. Sam często taką użytkuję- i póki co - sprawuje się wzorowo.
-
Abba - już kilka razy w tym temacie się popisałeś wiedzą np dyskutując o Porsche z ich właścicielami uparcie twierdząc, że wiesz lepiej i więcej niż oni o tych autach. To mi wystarcza by rzeczywiście z takiemu Pudzianowi odpuścić. No rzeczywiści - nie rozpoznałem :)
-
Boogie - prześledź ten wątek laików. Zauważysz może, ze wypowiada się w nim wiele osób, które kupuje Twoje auta marzeń nie po 20 latach od wejścia na rynek, tylko w dniu premiery, wielu zajmuje się motoryzacją zawodowo i nie czerpie informacji o technologiach z "paru aukcji w sieci", koledzy imają się sportu, uczą jeździć (sportowo) - i maja z tego przyjemności, którą uczestnictwo w forach motoryzacyjnych Ci nie da. Więc wyluzuj z ta swoja uzurpowaną rola eksperta bo do tej pory ani jednej konkretnej i ciekawej fachowej informacji nie przytoczyłeś - i za eksperta uważasz się jedynie sam. Karczoch - wiele takich BMW dających fun widuje w rowach, na drzewach bo się coś "odpadło temu autu" podczas zażywania funu jak to nazywasz. (ostatnio wczoraj koło 16tej na zakręcie z e36 - dosłownie odpadło koło z wahaczem)Uśmiech mechaników budzą kolesie zastanawiający się jak tanim kosztem, chińskimi zamiennikami zreanimować rozpadającego się mesia, bawarkę czy audi - które w normalnym kraju robiły by za eksponaty na cmentarzysku aut. Oczywiście, ze są pasjonaci dla frajdy wożący się świetnie zachowanym i zadbanym autem z lat 90-tych czy 80-tych - ale to promil. PS Nie mam skody - nie lubię tej marki. Lubie duże auta, nowe - a nowy Superb jest wyjątkowo szkaradny o czym tu pisałem. Jestem motoryzacyjnym laikiem, a nawet mój pierwszy zawód wyuczony to mechanik - pewnie interesowało mnie to od dziecka z powodu piękna skody MB100, lub rapid :) - tyle, że w niewielu forach mot. uczestniczę, aukcji i folderów nie przeglądam.
-
Tyle, że tu nie chodzi o gazowanie jako takie, a zakup za kwote potrzebna na nowe czy w miarę nowe auto - a wyprucie sie na poteżną starą rzepę, struganie macho i martwienie się jak to utrzymać - a paliwo to jeden z elementów tego utrzymania, do tego często uzywane opony - bo komplet nowych to np 2000. Dla mnie to nie kwestia lepszości i gorszości tak tu przez kolegów wymyslonej - a racjonalności. Sam gaz - choć bym nie założył - ani mnie ziuębi , ani parzy. A minimalizowanie kosztów podróży - to np tansze auto, z mniejszym silnikiem choćby z gazem. A dyskusja się toczy o to, że koledzy/ga patrzy z politowaniem na użytkowników czterocylindrówek dla ludu, bo w swojej marności nie wiedzą co traca, bo kazdy prawdzwiy facet musi miec co najmniej V8. Patrz wyżej - choćbu ciął krezusa, a oszczędzał na wszystkim by grata utrzymać. Nie otrafia koledzy pojąć, że nie dla każdego stare V8 to alternatywa dla nowego auta z niższej półki. I tylko tyle. Ja nie neguje R4 i malych silników, tylko niech nikt nie mowi ze sa lepsze od V8. Sa do miasta w sam raz. Ale wez jedz na chorwacje jakas fabia 1,4. Ja do Wawy mam 400km i jak kocham jezdzic to podziekowałem i droge powrotna robiła moja przyszła zonka. A co dopeiro zrobic 1200km do Makarskiej... - Wybaczcie ale nie mam 150cm wzrostu i w malych autach czuje sie jak sardynka w puszcze. Ale wiadomo jezdzac od domu do galerii to w zupelnosci fabia wystarcza. Jak widac wszystko ma zalety i wady. Zreszta konstruktorzy V8 i BMW 7 czy MB Skalsy nie robili tych samochodów na dojazdy do galerii tylko na pokonywanie setek km na autostradach wygodnie i komfortowo I właśnie Frytejro - NIKT nie pisze, że sa lepsze. Kolejny raz powtarzam. A dalej zgoda - duzym wygodniej, szybciej - ale nei kazdy potrzebuje bo jeździ po mieście, nie kazdego stać. A cała dyskusja wzięła się od bezsensownego stwierdzenia Boogiego, że kazdy facet powinien miec V* - bo reszta to bida dla ludu.
-
Ilośc biegów - ich zwiększanie to raczej nie domena małych aut - bmw - 8 biegowe automaty. Raczej nie do małych czterocylindrówek. A na koniec moich tu wypowiedzi. NAdal niektórzy mają halucynacje i widza teksty, których tu nikt nie napisał. (karczochrulez przeczytaj jeszcze raz co napisane w poście nad Twoim. Ok? Kolega napisał, że ta meganka będzie lesza pod kątem ekonomi, kosztów utrzymania od kilkunastoletniego szrota - gdzie tam o SLS? - po co piszesz takie bzury - cały czas wymyślacie, że ktoś tu mówi o "lepszości" - jeśłi stac kogoś na auto za 40 tys i to w kredycie - to nie kupi rzepy V8 bo zbankrutuje na jego utrzymanie i w tym tkwi sedno jego wyboru a nie w radości z jazdy - a wy uczepiliście się czegoś czego w zasadzie nikt tu nie twierdzi - jakbyście mieli klapy na oczach) Co do wypowiedzi Boogiego - smutne jest to, że przebija z jego słów zupełny brak szacunku do innych ludzi, przekonanie o własnej nieomylności. Jesteś taki lepszy niż ten lud, masz 500NM, jeżdziłeś tyloma autami, i służbowymi megankami, masz obycie a my nie - i nazywasz się Jan Christian Andersen. (bajkopisarz - jeśli jesteś spoza ludu na który patrzysz z politowaniem - możesz nie wiedzieć) Dla mnie dużo śmieszniejsze jest zjawisko podjeżdzania pod stanowisko gazowe sklasy, 7 bmw, czy pordzewiałej amerykańskiej rzepy z lat 90tych, na zużytych kapciach, z popękaną skórą wewnątrz i abonament u garażowego mechanika, niż ktoś, kto picuje pod blokiem swoją fabię czy polo. Ale niektórzy muszą za wszelka cenę, choćby nie kupic dziecku rowerka, choćby prad w domu wyłaczyli - musza mieć na parkingu Eske - bo nie sa z ludu, a jako prawdziwi faceci do czterocylindrowego g nie wsiądą
-
Chłopaki. A kto i w którym miejscu napisał coś z czym tak wytrwale walczycie? Kto napisał że fabinka jest od M6 czy jakiegokolwiek BMW lepsza, czy daje fun jak Evo czy M3? To walka z wiatrakami - takiej opinii nikt tu nie napisał. Mimo to cały czas to obalacie. Chodzi tylko o debilne stereotypy - tak samo niesprawiedliwe jak to, że użytkownik BMW to tępy dresiarz (marzy mi się X6),skodziarz to przymulony dziadek w kapeluszu pędzący na działkę a każdy kto nie ma V8 to mięczak i prawdziwy facet powinien mieć tylko V8.
-
Tylko chyba nie czytałeś całej dyskusji. Nikt nie pisał, że skda czy coś jest lepsza od BMW czy czegoś z zapóźnionym amerykańskim V8. Kolega miłośnik V8 zasugerował, że prawdziwy facet (nie cytuje dokładnie) to powinien takim autem jeździć. Tak więc staramy się rozumieć co czytamy - nikt o lepszości nie pisał - a o racjonalności - i to pewnie we własnym przypadku. JA szukam terenówki - mam fatalny dojazd do domu. Zima szczególnie. Kiedy przejechałem się Cherooke V8 - nie poczułem żadnej ekscytacji. Pewnie - nawet ciagnie - choć bez szaleństwa. Daje rade na wertepach - ale w moim przypadku - zupełnie dobre wrażenie robi Vitara 2.4, pali połowę miej - więc jest zdecydowanie racjonalniejszym wyborem. Pewnie nie lepszym. Można dać Jeepowi gaz - ale ja nie zamierzam wozic bani w bagażniku. Pisanie o śmieszności - jeśli ktoś wybiera auto tańsze słabsze - bo uznaje to za lepszy wybór dla siebie jest.... -zostawiam ocenę Tobie
-
Boogie - czyli najwyższa moc i moment na starcie - przy niskich obrotach i potem spadają? Oj ekspert to kolego jesteś. Szacun. Już się nie odzywam.
