Krzychu - przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Coś za coś. To normalne i mnie nie dziwi. Jeśli chcemy auto o rozstawie osi niewiele większym niż np w Chevrolecie Cruse - ciasnym jak diabli - zbudować tak, by miało tyle miejsca co auta o rozstawi ok 3m - to jest to kosztem proporcji. Nie da się tego uniknąć. CO NIE ZNACZY, że to złe auto. Jeśli potrzebujesz auta o tak dużej ilości miejsca, a nie stać cię/nie masz ochoty - na wydanie 300.000 aby to uzyskać - i akceptujesz taki wygląd to superb jest doskonałym wyjściem. JA tyle miejsca nie potrzebuję, więc postawiłbym na super linię i ciaśniej. Nie byłoby to źle. Co do ekonomiki jazdy. Na temat aut, marek, awaryjności, spalania - jest sporo teorii, opinii subiektywnych, że często dochodzi do sprzeczek. Kojiro - ile lat jeździsz. Jakimi autami i ile kilometrów przejechałeś? Ja jeżdżę dopiero od 20 lat. Ostatnio policzyłem, że przejechałem około 1000 000 km. Jako, że z natury jestem oszczędny, a nawet skąpy. także leniwy (lubię tankować jak najrzadziej) trochę doświadczenia w jeździe, często oszczędnej nabrałem. Być może twoja teoria ma się jakoś do silnika na stanowisku badawczym w warunkach teoretycznych. Natomiast po zamontowaniu go do auta, jadącego po drodze ma się nijak. Jazda ze stałą prędkością np 100km/h z obrotami na poziomie 3500-4000 obr/min, autem benzynowym bez turbo to tak gdzieś 4 bieg, a następnie z ta samą przy prędkości obrotowej 2000-2500 na piątym biegu - spróbuj - zobaczysz sam. I podobnie jadąc na najwyższym biegu z prędkością obrotową ok 2000-2500, a następnie przyspieszenie do okolic max momentu obrotowego czyli 3500-4000 - zauważysz wyraźnie i boleśnie finansowo nieproporcjonalnie duży wzrost zużycia paliwa.