Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Adi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6063
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Adi

  1. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Niepotrzebna złośliwość. 1000 0000 km to średnio 50 000 rocznie. Jeśli to liczba która Cie szokuje - to mogę współczuć. Teraz jeżdżę mniej - wcześniej i 70 000 rocznie się zdarzało. Może nie wiesz, ale nie każda praca ma miejsce w fabryce, za biurkiem. Nie każdy mieszka zaraz za rogiem od pracy. Ale tłumaczyć się nie mam zamiaru. Nie każdy jest niedzielnym kierowcą. Niektórzy zarabiają używając samochodu. CO do zasad Eco Drivingu: Dwanaście złotych zasad eco drivingu 1. Jedź na najwyższym możliwym biegu i przy najniższych możliwych obrotach. 2. Włączaj wyższy bieg najpóźniej po osiągnięciu 2500 obr./min w silniku benzynowym lub 2000 obr./min w silniku wysokoprężnym. 3. Przyspieszaj, jeśli warunki na to pozwalają, dynamicznie wciskając pedał gazu. 4. Nie jedź na luzie jeśli planujesz zatrzymanie lub spowolnienie ruchu, tocz się na biegu bez naciskania pedału gazu. 5. Uruchamiaj silnik bez dodawania gazu. 6. Ruszaj od razu, nie rozgrzewaj samochodu na postoju. 7. Wyłączaj silnik, jeśli przewidujesz, że zatrzymanie potrwa dłużej niż 30 sekund. 8. Wyłączaj zbędne odbiorniki prądu, klimatyzacji używaj z umiarem. 9. Bądź przewidujący unikaj zbędnych przyspieszeń i hamowań. 10. Unikaj zbędnego obciążania auta. 11. Ograniczaj opory toczenia i aerodynamiczne, dbaj o właściwe ciśnienie w oponach i stan techniczny całego auta. 12. Zaplanuj podróż, wybierz trasę gwarantującą płynną jazdę bez korków. Unikaj jazdy na dystansie krótszym niż 4 km Powstały one przez lata doświadczeń. Chyba w Finlandii. Dodam, że stosując zasadę Kojiro - przyśpieszając na autostradzie np od 120 km na godzinę - do prędkości w okolicy max momentu - czyli często gdzieś ok 140 na godzinę - opór powietrza i toczenia zwiększy zużycie średnio o 20%.
  2. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Krzychu - przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Coś za coś. To normalne i mnie nie dziwi. Jeśli chcemy auto o rozstawie osi niewiele większym niż np w Chevrolecie Cruse - ciasnym jak diabli - zbudować tak, by miało tyle miejsca co auta o rozstawi ok 3m - to jest to kosztem proporcji. Nie da się tego uniknąć. CO NIE ZNACZY, że to złe auto. Jeśli potrzebujesz auta o tak dużej ilości miejsca, a nie stać cię/nie masz ochoty - na wydanie 300.000 aby to uzyskać - i akceptujesz taki wygląd to superb jest doskonałym wyjściem. JA tyle miejsca nie potrzebuję, więc postawiłbym na super linię i ciaśniej. Nie byłoby to źle. Co do ekonomiki jazdy. Na temat aut, marek, awaryjności, spalania - jest sporo teorii, opinii subiektywnych, że często dochodzi do sprzeczek. Kojiro - ile lat jeździsz. Jakimi autami i ile kilometrów przejechałeś? Ja jeżdżę dopiero od 20 lat. Ostatnio policzyłem, że przejechałem około 1000 000 km. Jako, że z natury jestem oszczędny, a nawet skąpy. także leniwy (lubię tankować jak najrzadziej) trochę doświadczenia w jeździe, często oszczędnej nabrałem. Być może twoja teoria ma się jakoś do silnika na stanowisku badawczym w warunkach teoretycznych. Natomiast po zamontowaniu go do auta, jadącego po drodze ma się nijak. Jazda ze stałą prędkością np 100km/h z obrotami na poziomie 3500-4000 obr/min, autem benzynowym bez turbo to tak gdzieś 4 bieg, a następnie z ta samą przy prędkości obrotowej 2000-2500 na piątym biegu - spróbuj - zobaczysz sam. I podobnie jadąc na najwyższym biegu z prędkością obrotową ok 2000-2500, a następnie przyspieszenie do okolic max momentu obrotowego czyli 3500-4000 - zauważysz wyraźnie i boleśnie finansowo nieproporcjonalnie duży wzrost zużycia paliwa.
  3. Adi

    Okulary przeciwsłoneczne

    Wiesz - z Rolexami niewielu ma do czynienia, ale te okularowe szmiry w północnej Afryce są dramatycznie wykonane nawet w porównaniu do przeciętnych modeli ze stacji benzynowej w cenie 30 zł. Takie widział niemal każdy. Oczywiście Twoja metoda jak najbardziej trafna. Cuda się nie zdarzają. A na pewno nie w dziedzinie "okazji" zakupowych.
  4. Jeśli w upalny dzień położysz go na podszybiu w aucie - na pewno mu dobrze do nie "posłuży" jednak na wolnym powietrzu. lub na słońcu, ale dalej od szyby - nie powinno być problemu. Jednak uważam, że w każdy upalny dzień wystawianie na ostre słońce i przez to wysoką temperaturę urządzeń elektronicznych jest ryzykowne. Nie bal bym się światła, a temperatury.
  5. Adi

    Okulary przeciwsłoneczne

    Za 10 zł w Maroku nie do odróżnienia? Przecież z metra widać koszmarnie tandetne wykonanie. W takich za dyszke to nie chodzi o doszukiwanie sie cech charakterystycznych i detali. One są obrzydliwie tandetne na pierwszy rzut oka.
  6. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Octavia - poza również "nierzucaniem" się w oczy - co bywa zaletą - jest najbardziej spójnym i ciekawym pojazdem spod znaku Skody. Yeti, Roomster i Superb - w konkursie na najszpetniejsze auta okupwałyby czołowe pozycje. Owszem - każdy ma inny gust, ale mało kto powie że baśniowy ogr to ładna istota.
  7. A rozdawanie go za darmo przysporzy sympatii dla właścicieli firmy.
  8. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Krzychu - Superb był pomyślany jako limuzyna, ale max budżetowa. Stylistyka, proporcje, jakość plastików itp. podporządkowane zostały idei - jak najwięcej miejsca - szczególnie z tyłu za jak najmniejsze pieniądze. Mamy więc auto, które jak pisali koledzy - ilością miejsca bije teoretycznie większych i nobliwszych konkurentów, ale kosztem nieproporcjonalnie krótkiej maski, paskudnie nadmuchanego odwłoka, i bryły kabiny totalnie niespójnej z reszta auta (szczególnie tylne drzwi - to jakieś kuriozum). Poprzedni model ogromną ilość miejsca wewnątrz miał zapewnione dzięki rozstawowi osi z przedłużanej płyty podłogowej, która przyjeżdżała do Mlada Boleslav z...Chin. Nowa wersja ma sporo mniejszy rozstaw osi - stąd odbiło się to na totalnie zachwianych proporcjach. Oczywiście gusty, guściki itp każdy ma, ale z klasyczną linia limuzyny ma to tyle wspólnego co Kamaz z roadsterem. W kombi sytuacja wygląda sporo lepiej - choć finezji nadal nie widać. Jakość plastików - niby niezła, ale jakoś trzeba było zrobić auto w cenie passata lub niższej o ilości miejsca jak w A8. TA masa tanio wyglądających chromów, pseudodrewno jak z "tunningowych" plastikowych elementów naklejanych na deska itp, itd. To świetny wóz za rozsądną kasę - ale na litość boską - jak on może się podobać? Super walory uzytkowe i 0 estetycznych
  9. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie zdarzyło mi się aby auto na tempomacie spaliło mniej niż przy samodzielnym operowaniu gazem. A do niedawna jeździłem 70 tysięcy rocznie.
  10. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    "obaj" mam nadzieję
  11. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    W takim razie daj znać jak będziesz sprzedawał
  12. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Kłapouch - Honda najbardziej ospała? Kiedy próbowałeś jeździć jak dieslem, czy benzynką turbo - to tak, ale ten silnik trzeba "kręcić". Z proponowanych przez Ciebie wybrałbym właśnie Hondę. Insignia 2.0 160km jest jak żółw na wakacjach. C5 powinno być z abonamentem na kawę w serwisie, a superbem II gen wstydziłbym się jeździć - nie z powodu znaczka, a dlatego, że jedyne bardziej szpetne auto na rynku to Roomster. Tak nieproporcjonalną bryłę wymyślić to należy mieć talent, ale jakoś trzeba było tą gigantyczną ilość miejsca w kabinie wypracować. I generacja - mimo niem,al poza wymiarami - identycznego wzornictwa jak ówczesny passat - była o wiele ładniejsza. Patrząc na superba II gen z boku nie mogę oprzeć się wrażeniu, że widzę motoryzacyjnego frankensteina z doczepionym odwłokiem - jakby nadmuchana thalia od Renault. Darek - wydaje sie być takie spalanie niemożliwe. Jeździłem trochę 6 2.0 140 z rocznika 2010 - tylko na trasie - takie spalanie przy stałej prędkości na krótkim odcinku jadąc 90-100 jest nie do osiągnięcia. Owszem chwilowe - tak. Ale średnie - może z bardzo krótkiego i nad wyraz sprzyjającego odcinka, po resecie komputera w czasie jazdy. Auto było nowe, ale już ładnie dotarte - ok 15 000 przebiegu. Przepraszam - ale 3-4 na trasie - średnio to wynik dla zawodnika w rajdzie "o kropelce" - i zapomnij wtedy o 140 przepisowym Przy 140 i delikatnym obchodzeniu się z gazem - bez problemy było 7 literków. Przecież to niewielki silnik ,a auto waży z dobrym wyposażeniem - a takie masz - ponad 1600 kg.
  13. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Potwierdzam słowa Bartka - jak najdalej od tego pojazdu. W firmie mojej żony takich Lagun było ze 200. Zawiasy potrafiły się rozpaść dokumentnie po 30 000. Poza tym notoryczne wymiany część eksploatacyjnych w zawieszeniu, usterki elektryki, osprzętu itp itd. Firma ma nadal laguny - teraz III generacji - i problemów jest zdecydowanie mniej. Auta te są tanie jak barszcz. Kiedy są sprawne są bardzo przyjemne. Rzadko jednak są sprawne. Zadowoleni są jedynie "szczęśliwcy", którzy trafili na wyjątkowy egzemplarz, albo osoby, które mają od nowości i "robią" koło 10 000 rocznie. Mogą powiedzieć - mam już 5 lat i niewiele robiłem
  14. Co do stylistyki - pisałem o Wave. Nie podoba mi się,a le to moja opinia. CO do jakości - oczywiście Galaxy.
  15. Oczywiście, że nie miałem okazji dokładnie zapoznac się z każdym modelem Samsunga. Opinia na podstawie tego co miałem w ręku - a flagowy powinien mieć i wykonanie wzorcowe. Skoro nie ma...... Opinia subiektywna - Vave jest dramatyczny pod względem stylistyki. Przypomina gadżet, a nie poważny sprzęt - którym jest.
  16. Z Samsungami jest moim zdaniem taki problem, że kupujesz sprzęt o niebanalnych osiągach, naprawdę zaawansowany i w wielu miejscach nieźle przemyślany, ale wygląd, poczucie jakości wykonania odbiega daleko od powyższych cech. Tu Nokia, HTC, Apple - bija samsunga na głowę. Szczytem tego o czym pisze jest flagowy Galaxy S. Jak budżetowa zabawka.
  17. Nooo chłopaki - jśłi nie wyobrażacie sobie dnia bez telefonu i jego funkcjonalnoći - jaki by nie był- robi sie niewesoło :)
  18. Mam Leo - Ip4 jako drugi tel. zamiast e71 - tak więc HTC odpada. Zanudziłbym się dwoma z jednej stajni Edit: No i jest. IP4 Zobaczymy z czym to się je. Wrażenie pierwsze bardzo pozytywne. E71 i E51 ląduja w bazarku - jeśłi ktoś zainteresowany.
  19. Kwota zakupu - np w Erze - nie odbiega jakoś piorunujaco od 3GS, więc choćby ze względu na lepszy wyswietlacz raczej IP4
  20. Kilka razy ogladałem. Czytałem opinie wyznawców, jak i zagorzałych przeciwników - ale na forach onanistyczno-sprzętowych A tak po ludzku i z punktu widzenia "normalnego" uzytkownika - warto się pochylic nad Iphone4?
  21. Kudłaty - post na który odpisałeś ma grubo ponad 6 lat!!!. Patrzcie koledzy na daty.
  22. U moich znajomych N95 równiez wiele niespodzianek sprawiała. Najweselsze było np - non stop świecenie diody służącej za flash. Ale nawet gdyby wszystko było ok - trudno nawet na te kilka lat do tyłu o bardziej nieporęczny telefon. Cś pomiędzy cegłą klinkierową, a brykietem W marynarce - dramat - chyba, że niedopasowanej (czyt. za dużej) w kieszeni spodni - dla masochistów. Saszetek nie noszę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.