Tak to prawda Paweł. Zaskakujące jest jednak to, że w klasie kompaktów, (żona ma aurisa, wcześniej megany), a sporo znajomych ma golfy, astry czy foczki - to koreańce nie odstają pod żadnym wzgledem, a aurisa czy inne francuzy, zaryzykowałbym, że i golfa łoją także właściwościami jezdnymi. Trudno mówic o I40 - zbyt krótko jest - tu można ocenic tylko wrażenia z nówki i te oceniane dotykiem, wzrokiem i... zapachem. Szlag mnie trafia, jak czytam w teście np Passata. Tradycyjnie doskonałe materiały i wzorowe spasowanie. Potem wsiadam do kilkumiesięcznego Paska, widzę tandetny plastik, poruszający sie pod naciskiem palca - wokół dzwigni zmiany biegów, wytarte miejsce wokół przycisku hamulca ręcznego, nierówno zamocowaną, tandetna i miejscami wyraźnie odstająca listwe ozdobna na desce, wyjatkowo kiepsko udająca tytan. Złażąca po zahaczeniu panokciem gumopodobna okądzine konsoli sterujacej szybami bocznymi itp w drzwiach. Pewnie wielu będzie miało inna opinie. Tak jak jest spora grupa osób, która uważą że w salonowym Escalade po prawej stronie szczelina między drzwiami na 3 mm, a po lewej taka, że wejdzie palec to zupełne dobra jakość. JA jestem bardzo zawiedziony tym co dzieje sie pod niemal kazdym wzgledam z autami niemieckimi, a VW szczególnie. Pożarty jak stara beczka po ropie ML kolegi, przechowywana pół na pół z serwisem Q7 innego, tandetny służbowy passat. Z drugiej strony coraz mnej awaryjne z generacji na generacje Megany zony, i coraz powszechniejsze zadowolenie z fiatów czy wspomnianych koreańców. Edit Ten Up wypisz wymaluj krzyżówka hiundka z kijanką