To trochę aparaty innej klasy. 50D to sprzęt semipro. D90 to lustrzanka typowo amatorska. Jeśli to pierwsze lustro, optowałbym za d90. Ma spore możliwości, i dodatkowo kręci filmy. Wprawdzie sam wyznaję zasadę, że telefon do telefonowania, aparat foto do zdjeć, a kamera do filmowania - ale rewolucja w tej branży potrafi wzruszyć niejdną zasadę. Dziś lustrzanki kręcą filmy przewyższające jakością profesjonalne kamery!! Dr House jest kręcony Canonem 5D!! Do Sony nie mam jakoś przekonania. Cokolwiek miałem tej marki - były problemy. Jeśli zależy ci na rozpietości tonalnej - to Fuji s5. Jeśli chcesz wydać mniej - Olympus 620. W zestawie dwa całkiem dobre obiektywy 14-42 oraz 40-150 czyli po przeliczeniu masz od w miarę szeroki kąt 28mm do niezłego tele 300mm. Za resztę do 3 tys kupisz sobie genialny obiektyw 35mm macro o skali odwzorowania 2:1!! ostry jak niewiem co (Zuiko to Zuiko - klasa sama dla siebie) lub lampę błyskową