Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Szkiełko chyba nie stanowi problemu. A te wskazówki wyglądają jak by były przylepione na stałe do cyferblatu. Bajer taki, że aż we łbie się mota jak cygance w tobołku. Działa na wyobraźnię. Jak by co to z chęcią go przygarnę.
  2. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Obraz tego hutnika wiercił mi dziurę w mózgu do dziś, bo wreszcie skojarzyłem klimat tego cyferblatu. Toć to czasomierz wypisz wymaluj z oglądanego kiedyś z córką filmu chyba o czarnoksiężniku z krainy OZ. Wpasowuje się jako dodatek do blaszanego ludzika. Ten cyferblat jest jak wyjęty z surrealistycznego obrazu Salwadora Dali!!! Dla mnie Bomba!!!! Zostawił bym go w takim stanie jak na fotce. A propo Salwadorego, to na wystawie czasomierzy w Hong Kongu lait motywem jest właśnie słynny płynący zegarek z jego obrazu.
  3. Caliber 89 Omeżka super!!!! Tylko "kineskop" w Twym Neptunie zarobił w czasie imprezy butelką Jak by co, to posiadam nówkę sztukę 17" ale szwarc czyli czarno/biały w piwnicy. "moja Omega zakupiona była w 1977, w grudniu dokładnie...więc prawdopodobnie prezent świąteczny kosztowała w tamtym czasie 8 700 zł !" To była fura grosza, średnia krajowa w tym czasie była 4880 według GUS ! Ja na pasku miałem 7600 co pozwalało na w miarę hulaszczy tryb życia i na takie świąteczne prezenty już nie stykało W czepku się chyba nie rodziłem, przy najmniej nic mi o tym nie wiadomo a i farta mam takiego jak dyskryminowana nacja w okupację. Jednakże coś jest na rzeczy w wierze prawa serii, gdyż dziś odbierając - a jakże Londżinka - zakupioną kieszonkę w gablotce "szmelc butiku" mym oczom ukazał się przykurzony budzik naręczny zresztą, po obstawiany Poljotami tudzież innymi czerwono armiejcami, iż ledwo go było widać. Spytałem co to za zegarynka, bo oczek nie miałem na podorędziu i uprzejmy właściciel salonu staroci wygrzebał to cudo. Pewnikiem bym się nie targnął na linę długu na karcie kredytowej, ale..... .. do zegara załączony był ten zestaw. I tu mam obiekcje, bo kolega Caliber 89 może mieć także stargane nerwy!??? Pytanie ile i dlaczego tak drogo? Zmiękczyło człowieka na tyle, iż rzucona przeze mnie kontr oferta została przyjęta o ile kasa ukaże się na jego koncie wciągu godziny. Nie wiem po ile jest obecnie "blit" dla niezorientowanych klamkowe złoto z pałacowych drzwi magnatów, tudzież materiał do obróbki klawiatury szczękowej przybyszów ze wschodu, czyli złoto? Wydaje mi się że trafiłem "szczał" po niżej wartości kruszcu w czasomierzu. Dodam, że wraz z oryginalną folią w której była ori koronka i paragonem zakupu także. Tak zaiste podróż w czasie, Dzięki! Oby te marzenia wszystkim nam się spełniały. Tym czasem dwa fociszony może jeszcze dorzucę jakieś jak rozpaździerzę strucla
  4. To tera wiem czemu "Rekiniasty" jo też z Prażki a dokładnie z Targówka. Co do Flisa, to w 66r jak Twierdza Modlin siem o mnie upomniała, to kolesiom sprawiłem w nim bal na budach taki, że do dziś pamiętają
  5. Cuż sam w tym czasie dosiadałem na zmianę Rakiety i Wostoka. Pierwszy chula na ręku 90-letniej Pani z uwagi na duży cyferblat i niechybnie powróci w me ręce a drugi leży sobie w zbiorkach i dziarsko jeszcze śmiga. Mnie te papierki też rozwaliły system, także nerwowy, bo zaparłem się by je łyknąc w komplecie. Dla samego tego i waszych słow warto było narazić się osobistej księgowej i uszcuplić wspólny pugilares.
  6. Seventen na urwanym lewym winklu "cetelka" na końcu daty jak byk stoi siódemka.
  7. Gdzie te flaczki ????? do niedawna jeszcze na Różycu można było trafić, jak i smakowite pyzy ACH!!! to se newrati Pane.
  8. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    i pozostałe. Myslę, że "Werkowe Guru" Filchrono pojaśni mi co to za kaliber tej fuzyji
  9. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na dokładkę do marzenia z końca lat 78 którym się pochwaliłem w szwajcarach, strzeliłem se dziś drugiego "lonżina" do kieszeni i może w niedługim czasie sosnowej jesionki. Cuś mię wzięło na te wyrobnictwo szacownej bądź co bądź manufaktóry. Chyba dla tego, że taniej można je trafić ale tak krawiec kraje jak mu materii staje. Fotki jeszcze poprzedniego właściciela, chyba się nie pogniewa.
  10. A ja dziś wreszcie zrealizowałem marzenie z przed 35 lat, Wtedy, to nie mogłem wydać miesięcznej pensji na zakup takiego zegara. Pozostawało jedynie odwiedzanie salunu Jubilera, gdzie ten dzisiejszy był drzewiej kupiony. Podziwianie świecidełek i ślinienie się przy gablotach.
  11. Jest na co popatrzeć! Tylko nie wystawiaj z zimnym łokciem w czasie jazdy bo kolesiom z lewej szczena opadnie i kolizja gotowa.
  12. I znów mnie zjadą jak burego kota, że za dużo tła a mało kukuły, ale co tam wstawiam swego, bo może jutro będzie za późno?
  13. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Może? Bo żadnego nie znam i strzelałem mając na uwadze pewien opis "budzika" na aukcji. Mówisz turecki a mnie się wydawało, że oni pisują robaczkami? Ale co ja tam wiem, światowy to nie jestem :-)))) A portugalski?
  14. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Cuś mi się wydaje, że to jezyk matadorów co przemawiają do byków na arenie. Co prawda nie takie ciacho jak gniewka, ale i ja se dziś kazałem co prawda tylko budżetową, jednak całkiem miłą zegarynkę. Na swój wiek, to może jeszcze z przodu liceum a czy z tyłu muzeum, to się obaczy, po rozbebeszeniu jak będzie w mych łapkach.
  15. Szczęściarz!!!! Mnie tam nawet po miłych wydarzeniach, osobista "Księgowa" nie chce sponsorować. A z starym napisem, to masz rację jest subtelny i pięknie ułożony, nowsze z T jak Ursusem jako żywo traktor mi sugerują. Niech się dobrze nosi i sprawia frajdę.
  16. Tylko jak poczyścić i to delikatnie, by nie spieprzyć?
  17. Mam ale dawnego właściciela oto one, a koronka orginał tylko wskazówki kiepskawe.
  18. To i ja prtzedstawię Panom swój nabytek, który dziś dostał "troki" do mocowania na ręku. Fotki co prawda słabe i robione na zupełnego wariata ale przy tym sprzęciorze którym dysponuję to i tak sukces.
  19. To taki brykiet jak te najnowsze "wynalazki". Z takim na ręku to strach z wnukami kaczki nad wodą puszczać, bo samemu d*pą można je przypadkiem zrobić, jak nic by pociągnął. Rzeczywiście chyba starszy i na werku tisota a nie omeżki
  20. I jak moje przy indeksach odpryski coś jest na rzeczy. Myślę nad tym by w te miejsca dać kropki z lumi. Wiem rzeźba ale inowacyjna. Ponadto u mnie chyba był wymieniany wachnik a i ten zjechany jest jak stara szkapa.
  21. Dzięki! To jak się dorobię dobrego fotopstryka to nie omieszkam delikwenta zaprezencić. Na unitasie mam supera de luxe i jemu też należało by trzasnąć "wzdęcia"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.