Nie ryzykował bym taką deklaracją! Bo nie jest wiadomym, czy po analizie wykładu profesora mniemanologii stosowanej J.T.S. "o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożego Narodzenia", tudzież wyznawców szkół Falenickiej czy Otwockiej może znajdą się jednostki, które gotowe są zaprzeć się o ścianę i udowodnić wszem i wobec, iż mają do czynienia z Chińską podjobką. Wtedy to nie dość, że stracisz wszystkie koniczyny, to wraz z nimi jakże cenne oprzyrządowanie bez którego pozostanie Ci tylko zapisanie się do chóru Poznańskich Słowików, gdyż będziesz śpiewał falsetem. Oczywistym jest to, że powyższy wywód jest jedynie może nie zbyt wysublimowanym żartem z przy grobowej ławki na cmentarzu. za aplikowany w Święto Zmarłych.