Wcale nie. Dzieci lubią adrenalinę oraz sport. Nie wierzę, aby kilka strzałów do tarczy mogło skrzywić czyjąś psychikę. Sam będąc małym goniłem z patykami i "strzelałem" do kolegów, którzy "odpowiadali mi ogniem". Mając 7 lat na szkolną zbiórkę złomu przyniosłem znalezioną w lesie bombę lotniczą, a mając 9 - bawiłem się z przyjaciółmi odkopanym z zasypanego bunkra arsenałem poniemieckim (granatami oraz pociskami). Skończyć mogło się to tragicznie...jednak nie uważam, żebym był przez to stuknięty.