Toż to nie jest składak. Kieninger und Obergfell zarejestrowali sygnaturę w 1899, wynaleźli roczniak w formie Louvre i zdążyli wykonać go na zamówienie Gebruder Resch przed ich wykupieniem w 1901 roku. Alles klar ?
Bardzo prosty ten mechanizm bicia. Czy to aby działa ? No i ma nastawne łożysko wiatraczka. Znaczy się to Willmann Gong był pewnie po prostu przykręcony do pleców, osobno. Tak jak we wczesnych Lenzkirchach.
Rozmawia 2 kłusowników. Wczoraj złapałem 25 kilogramowego okonia. Zarzuciłem go na plecy, idę sobie, a tu nagle policjant nadjeżdża na rowerze ! No i co i co ? No nic, przerzuciłem go z pleców do kieszeni i idę dalej...
Bardzo proszę traktować ten temat jako archiwalny, praktycznie zamknięty. Ma już 107 stron i swoja role spełnił (oraz nadal pozostaje skarbnicą wiedzy). Teraz, kiedy mamy subforum roczniakowe, zachęcam do zakładania nowych tematów poświęconych poszczególnym markom i zagadnieniom.
Ja znam tylko artykuły Stevensona i Bramalla w biuletynie NAWCC, gdzie są omawiane jego patenty i wzory zastrzeżone, ale osobnego artykułu czy publikacji nie widziałem.
To górne zawieszenie i trzy punkty oparcia/zaczepienia są zapożyczone z brettluhr-ów jeszcze, ale "ewolucyjnie" stoją wyżej niż wczesne konstrukcje Elsnera i Petrovitsa.
- Tato, chciałem ci coś powiedzieć... - Tak, słucham ? - Dzisiaj był mój pierwszy raz... - No ! Gratuluję synu ! Wreszcie, a już się martwiłem ! Siadaj na moim fotelu, zaraz naleję koniaczku ! Pamiętam... - Tato...wolałbym postać. No i co zrobisz ? Trzeba wypić na stojąco, kiedy usiąść ciężko...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.