Oczywiście żartuję. Ja akurat jestem generalnie fanem diverów, natomiast piloty nieszczególnie mnie kręcą. Portugalczyk z kolei to legenda i zawsze mi się podobał, chociaż z czasem mój gust zegarkowy przesunął mi się w nieco innym kierunku.
Dziękuję, mi też nadal się podoba, chociaż Twój inżynier (w sumie to nie jestem pewien, czy jeszcze go masz) też jest moim zdaniem jednym z najciekawszych modeli.