Jak dla mnie tylko dobra.
Pierwsze opowiadania o wiedźminie (a czytałem je na bieżąco w miarę powstawania i publikowania) były rewelacyjne. Oryginalne, świeże podejście do tematu, barwny, żywy język, poczucie humoru, podteksty itd. Pięcioksiąg zaczął się rewelacyjnie, ale już w mojej ocenie czwarty tom był słabszy, a piąty wskazywał na wyczerpywanie się pomysłów i inwencji autora. Dlatego sądzę, że decyzja o zmianie tematu i bohaterów była słuszna, ale trylogia husycka mnie osobiście nie zachwyciła. Owszem styl, sposób pisania był podobny, ale już historia i postacie słabiej zarysowane. Ogólnie może i niezłe, ale oczekiwałem więcej i w moim odczuciu poziom znacząco odbiegał od pierwszych książek o wiedźminie. Ale to oczywiście wyłącznie moja opinia.