Skocz do zawartości

MasterMind

Użytkownik
  • Postów

    5663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez MasterMind

  1. Tak, porównanie oryginału do najlepszych podróbek Submarinera na rynku (przynajmniej tych oficjalnie najlepszych, z masowej produkcji). Linka nie mogę wrzucić, bo prowadzi do "forum dla miłośników podróbek" i zapewne podpadałoby to pod propagowanie fejków(?). Ale opracowanie jest "genialne" ze zdjęciami makro na poszczególne elementy.
  2. Zgadza się, piąteczka, 5, piąty od góry, ostatnie zdjęcie - to zdjęcie oryginalnej korony. Człowiek który robił to zestawienie sam był skonsternowany, bo podróbki wyszły lepiej od ori (a robił raczej obiektywnie, bo w innych elementach gdzie ori było lepsze zostało to oczywiście odnotowane). Czas na kolejne zestawienie - tutaj o wiele łatwiej - datowniki z Submarinera: Numeracja tak jak poprzednio - góra 1 dół 5. Udanych łowów
  3. Nowe "podrabiane" laserówki już niestety też mają taką charakterystykę - przynajmniej w "topowych" podróbkach, że się tak wyrażę. Niestety.
  4. No dobrze, mały przerywnik artystyczny. Pytanie, która z laserowo grawerowanych koron jest oryginalna? (numerujemy 1 na górze, 5 na dole). Udanej zabawy
  5. Dzięki. Jakiego rocznika będziesz ewentualnie szukał?
  6. Póki co nie. Jest problem - mesh fabryczny choć fajny i mięsisty nie jest "typowy", z przesuwaną regulacją, tylko podwójne zapięcie motylkowe i zdejmowalne ogniwa na piny. Musiałbym chyba prawie wszystkie zdjąć, by dopasować do witki. Nie wiem, czy chce mi się męczyć
  7. Najnowsza edycja DS-1 trafiła mi się do recenzji. Póki co wrażenia bardzo pozytywne.
  8. - Czy ty, Tudorze Date+Day ref. 94510, bierzesz sobie tę oryginalną bransoletę za żonę i ślubujesz jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską (przy okazjonalnym zakładaniu jakichś tam skórzanych pasków), oraz że jej nie opuścisz aż do wytarcia uszu i wyrąbania nawiertów pod teleskopy? - Tak (stwierdza bez chwili zawahania). - Czy ty, bransoleto ref. 6248-20 z domu Tudor bierzesz sobie tego Oyster Prince’a za męża i ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że go nie opuścisz aż do całkowitego rozciągnięcia ogniw i wyrobienia pinów? -… (nadal jest w szoku po usłyszeniu wtrącenia o paskach)...tak. - Co fabryka złączy, niech człowiek nie rozdziela (jak to uczynił poprzedni właściciel, sprzedając zegarek osobno i bransoletę osobno, przez co nowy właściciel musiał sprowadzić bransę ze Switzerlandu za garść franków). Ogłaszam was kompletem stal-na-stali. Żyjcie długo i szczęśliwie. Z dala od rdzy i zadrapań. -------------- -------------- Kolejna misja wykonana. Bransoleta w stanie NOS, rocznikowo 1989 (zegarek z 1987) ale i tak wygląda jak komplet, bo i zegarek w stanie idealnym, to zasługuje na bransoletę która nie jest wyciągnięta jak guma od gaci
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.