- Czy ty, Tudorze Date+Day ref. 94510, bierzesz sobie tę oryginalną bransoletę za żonę i ślubujesz jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską (przy okazjonalnym zakładaniu jakichś tam skórzanych pasków), oraz że jej nie opuścisz aż do wytarcia uszu i wyrąbania nawiertów pod teleskopy? - Tak (stwierdza bez chwili zawahania). - Czy ty, bransoleto ref. 6248-20 z domu Tudor bierzesz sobie tego Oyster Prince’a za męża i ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że go nie opuścisz aż do całkowitego rozciągnięcia ogniw i wyrobienia pinów? -… (nadal jest w szoku po usłyszeniu wtrącenia o paskach)...tak. - Co fabryka złączy, niech człowiek nie rozdziela (jak to uczynił poprzedni właściciel, sprzedając zegarek osobno i bransoletę osobno, przez co nowy właściciel musiał sprowadzić bransę ze Switzerlandu za garść franków). Ogłaszam was kompletem stal-na-stali. Żyjcie długo i szczęśliwie. Z dala od rdzy i zadrapań. -------------- -------------- Kolejna misja wykonana. Bransoleta w stanie NOS, rocznikowo 1989 (zegarek z 1987) ale i tak wygląda jak komplet, bo i zegarek w stanie idealnym, to zasługuje na bransoletę która nie jest wyciągnięta jak guma od gaci