Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5626
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. To co pokazałem na poprzednim zdjęciu to (moim skromnym zdaniem) oryginalny Rolex 6239 Daytona "Paul Newman" z tzw. tarczą egzotyczną. Coś jak ten, gdy doprowadzony do lepszego stanu + ładne zdjęcie. Zaprezentowany egzemplarz najprawdopodobniej pochodzi sprzed roku 1970-tego. Te na filmiku to nowsze wersje z innym typem tarczy i zmienionymi pusherami. Na moje pan z Grecji (a właściwie jego koleżanka) znaleźli jeden z najdroższych Rolexów vintage. Cena trudna do oszacowania, ale z gatunku "solidnych kwot" Jak to się rozwinie, zobaczymy. Zegarek ma trafić do kogoś, kto ostatecznie oceni oryginalność - autor posta ponoć da znać, jak to wyszło.
  2. Najczęściej używają klonu od tego samego dostawcy o nazwie SH3135 lub drugą wersję SH3135V2, które są na tyle wiernymi klonami, że mogą przyjmować oryginalne części - bardzo często wymieniany jest moduł automatu (który w chinolach bywa awaryjny) i oczywiście koło datownika - by z zewnątrz już całkowicie wyglądało na ori. Jest jeszcze starsza wersja klonu o nazwie SA3135, ale z reputacji najbardziej awaryjna. Oprócz tego niektóre z tych podróbek oferowane są z chińskimi klonami ETA 2824 i 2836 (w sensie ten sam zegarek występuje w różnych wersjach do wyboru i oprócz klonów w "portfolio" jest chińska ETA), gdy ludziom nie zależy na tym by serce zegarka po otwarciu wyglądało na oryginalne, tylko wolą np. mieć bardziej znane ich zegarmistrzom klony ETA które łatwiej serwisować. Tymczasem na jednej z grup FB pan z Grecji pokazał znalezisko przyjaciółki (zegarek po ojcu) i pyta czy oryginalny. Jak myślicie?
  3. Przy datowniku patrzy się na idealne wycentrowanie daty, ostrość czcionki (jak się zna jeszcze rodzaj który powinien być użyty w oryginale to super ), ale głównym detalem który zdradza często podróbkę jest niebieskawa poświata na lupce. Oryginalny Rolex ma tak zwany efekt "czarnej dziury" i nie posiada niebieskawych refleksów mimo wystawienia na mocne światło. Dodatkowo patrzy się na rant wycięcia okna daty. W oryginale schodzi gładko w dół, w niektórych podróbkach jest "kanciasty". Tutaj o co mi chodzi: (przy czym ten górny też nie jest ori )
  4. Na Allegro jest chyba prowizja 8% od sprzedaży zegarków? Czyli 72 tyś na Allegro dla sprzedawcy oznaczają 66 tyś na rękę (?). Dobrze kombinuję?
  5. To prawda, ale administracja forum mogłaby uznać bezpośrednie linkowanie do stron gdzie składają podróbki za ich propagowanie Dlatego linka nie podeślę, ale oszukam trochę system i powiem, że "artykuł" nazywa się: "Review of ZZF New Sub 116610 LN and Comparison vs. Gen, ARF, Noob and Nail". Można wygooglować na własną odpowiedzialność. Ma dwie części
  6. Tak, porównanie oryginału do najlepszych podróbek Submarinera na rynku (przynajmniej tych oficjalnie najlepszych, z masowej produkcji). Linka nie mogę wrzucić, bo prowadzi do "forum dla miłośników podróbek" i zapewne podpadałoby to pod propagowanie fejków(?). Ale opracowanie jest "genialne" ze zdjęciami makro na poszczególne elementy.
  7. Zgadza się, piąteczka, 5, piąty od góry, ostatnie zdjęcie - to zdjęcie oryginalnej korony. Człowiek który robił to zestawienie sam był skonsternowany, bo podróbki wyszły lepiej od ori (a robił raczej obiektywnie, bo w innych elementach gdzie ori było lepsze zostało to oczywiście odnotowane). Czas na kolejne zestawienie - tutaj o wiele łatwiej - datowniki z Submarinera: Numeracja tak jak poprzednio - góra 1 dół 5. Udanych łowów
  8. Nowe "podrabiane" laserówki już niestety też mają taką charakterystykę - przynajmniej w "topowych" podróbkach, że się tak wyrażę. Niestety.
  9. No dobrze, mały przerywnik artystyczny. Pytanie, która z laserowo grawerowanych koron jest oryginalna? (numerujemy 1 na górze, 5 na dole). Udanej zabawy
  10. Dzięki. Jakiego rocznika będziesz ewentualnie szukał?
  11. Póki co nie. Jest problem - mesh fabryczny choć fajny i mięsisty nie jest "typowy", z przesuwaną regulacją, tylko podwójne zapięcie motylkowe i zdejmowalne ogniwa na piny. Musiałbym chyba prawie wszystkie zdjąć, by dopasować do witki. Nie wiem, czy chce mi się męczyć
  12. Najnowsza edycja DS-1 trafiła mi się do recenzji. Póki co wrażenia bardzo pozytywne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.