Dzięki, może ja dziwny jestem (nawet na pewno - dopisał zaraz z dumą ), ale są zegary, które wzbudzają emocje i sentymenty, a też takie, które są super, a jednak dosć szybko idą dalej do ludzi. Kontiki u mnie zostaje, bo przywołuje dużo dobrych wspomnień, między innymi jej zakup zbiegł się z poznaniem "na żywo" fajnego czlowieka i od tamtej pory serdecznego kompana, który pewnie zaraz tu wrzuci swoją "cygańską" Eternę... I jeszcze jedna zaleta tej mojej Kontiki: robi za eleganckiego garniturowca jak trzeba, a jednocześnie to niesamowicie wygodny "casualowy EDC"