Ja nie przeczę że jest to miłe i przyjemne, pewnie także ekscytujące; sam lubię takie sytuacje. Niemniej, zamykanie salonu jest już dla mnie lekką przesadą. Zdarzało mi się różne rzeczy w salonach odbierać, ba czasem nawet szampana otwierali (do rzeczy drogich i wcale nie tak drogich), ale zawsze miało to miejsce w jakimś osobnym pomieszczeniu, a salon działał normalnie. Jeśli Kruk chce tak celebrować odbiory zegarków (za duże pieniądze, pamiętajmy), to powinien się postarać choćby o jakieś małe, ale osobne pomieszczenie do takowej celebracji.