Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4120
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Wstawiam zdjęcia Zenitha z przymiarki, może się przydadzą.
  2. I naprawdę oklejanie drogich aparatów cokolwiek daje? Zakleisz nazwę Nikon czy Canon i nikt patrzący na wielką lustrzankę się nie domyśli że to Nikon czy Canon? A co to ma być? Zorka czy Zenit?
  3. Filip, to piłeś z nim bo byłeś ciekawy jego prac designerskich czy dlatego że miał dostęp do darmowego alkoholu 🤪?
  4. Ale tu akurat mają rację. Polska jest super bezpieczna.
  5. Trafiłem przypadkowo. Nie oceniam jakości wypowiedzi tego pana, ale przewińcie do 6:12 i zobaczcie rozmowę w lombardzie i potem w kolejnych. Z taką znajomością Rolexów to w Polsce nikt ich nie ukradnie, a jak ukradnie to i tak za 200 zł kupią w lombardzie 😂.
  6. Przepisz się na, nie wiem, Sky-Dwellera? Może on jeszcze nieznany.
  7. No wiadomo, toć to ekspert. Od dzisiaj też sobie wstawię EKSPERT i będę oświecać taką wiedzą.
  8. Zapisz się do tej elitarnej grupy na FB, oni tam pewnie wiedzą wszystko😆.
  9. Z jednej strony się zgadzam, z drugiej nie. No bo co to znaczy afiszować się? W garażach też trzymacie auta "normalne" i "na specjalne okazje"? Do takiego Lolka wieczorem jedziesz Fiatem Cinquecento, a lepsze auto w garażu zostaje?
  10. Czytałem kiedyś o zamożnym gościu, który nosił Suba. Jego znajomy, obeznany z zegarkami, zauważył, że to podróba. Facet na to: tak, podróba. Mogę ją nosić dumnie i bez obciachu, bo oryginał trzymam w sejfie w domu. Może to jest sposób na chodzenie po mieście z Rolexem🤣?
  11. Oby nikt nie padł ofiarą takiej napaści! Z drugiej strony, zadam naiwne pytanie: skoro ktoś te zegarki kradnie, to ktoś je kupuje. Czy kupując w miarę nowy zegarek bez papierów, pudełka etc. w dość podejrzanym miejscu klienci nie przyczyniają się sami do eskalacji napadów? Czy to nie jest jak kiedyś z giełdami części samochodowych w Polsce, gdzie przy skali kradzieży ludzie chełpiący się tym że "trafili" część w dobrej cenie nie kupowali swoich wcześniej ukradzionych części?
  12. Milika napadli w Neapolu (a dokładnie pod Neapolem). Ja rozumiem obawy o zdrowie i bezpieczeństwo, ale czy to oznacza że mam zegarki w sejfie trzymać i ew. wyciągać na kolacji ze znajomymi czy nosić po domu tylko? Kupuję je żeby się nimi cieszyć i normalnie je użytkować. Nie oznacza to oczywiście że coś złego nie może mi się przytrafić oraz że żyję w idealnie bezpiecznym miejscu. Zgadzam się, że jest coraz więcej napadów na posiadaczy (drogich) zegarków i sam nie chciałbym paść ofiarą takiego procederu. Była tu już dyskusja na ten temat i paradoksalnie uważam że w Polsce z Rolexem bezpiecziej, bo i tak ludzie albo się nie znają albo myślą że to fejk. Szczgólnie gdy ktoś, jak ja, porusza się głównie rowerem i komunikacją miejską (vide: ostatnie posty tutaj o pokazywaniu Aventadorów przez posiadaczy Rolexów; czytaj: ma R. to musi milionerem być). W Mediolanie też niestety zdarzają się napady, ale ja staram się o tym nie myśleć, inaczej bym chyba zwariował.
  13. To na drugi raz jak będziesz się wybierać, zadzwoń wcześniej i zapytaj czy w danym dniu jest p. Monika - to Polka która tam pracuje: gwarantuję że spędzisz tam jeszcze więcej czasu, bo p. Monika czasem potrafi różne perełki pokazać ukryte w sejfie, do tego dla rodaka zawsze znajdzie więcej czasu.
  14. Najprawdopodobniej byłeś w Pisa Orolegia przy Via Verri, chyba że przy piazza Duomo w Rocca 1794🙂. Co do bezpieczeństwa w mieście to ja mam inne zdanie od tego pana sprzedawcy, ale każdy ma swoje.
  15. To po co był (jest) produkowany jeśli nie po to żeby się sprzedawać?
  16. No to przyznawać się, ci którzy ostatnio odbierali Rolexy, jaką macie "odpowiednią" historię współpracy z Rolexem. Ciotka w salonie, kuzyn w Centrali dystrybutora? Na który model czekało się jeszcze kilka lat temu 7 lat??? Zamknięta grupa na FB licząca.... 15 tysięcy członków - nie ma to jak elitarny, mały klubik "inwestorów" dzielących się tajemną wiedzą niedostępną maluczkim. Sami inwestorzy w Polsce, a mnie się zdawało że np. obrazy się kupuje bo się komuś podobają. Całe życie, jak widać, żyję w błogiej nieświadomości. Niedobrze mi się robi, jak czytam takie wypociny, szczególnie opisane jako wypowiedź "znafcy" tudzież "eksperta" zegarkowego.
  17. Przeczytaj jeszcze raz swój post, bo wprost w nim sugerujesz że po Europie, nie chcąc być burakiem, jeździsz przepisowo, za to jak jeździsz po Polsce😁? Do tego Mario pisał o trasie w Polsce, nie we Włoszech (pomijając kwestię czy jechał szybko czy nie). No i coż, wszedłeś na forum, zarejestrowałeś się, uważaj żebyś sam do "elit" zaliczony nie został, bo to straszne, wierz mi. No chyba że wchodzisz tutaj tylko po to, żeby "elity" podglądać🤣.
  18. Indywidualnie możemy mieć opinie, dobrze byłoby spojrzeć na statystyki, a te, jeśli się nie mylę, nie plasują Polski jako bezpiecznego kraju (ale mylić się mogę). Ja na szybko znalazłem coś takiego: Napiszę jeszcze raz swoją (podkreślam) opinię: we Włoszech na autostradach jeździ mi się spokojnie (choć ruch tu jest spory zawsze, nawet w nocy), jadąc raz w roku samochodem przez Austrię (w weekend) mam wrażenie pustki; w Polsce cały czas mi ktoś wali światłami albo siedzi na zderzaku, a podkreślam, nie blokuję lewego pasa jadąc pierdzikółkiem 80 km/h na autostradzie. Drogi teraz w Polsce są naprawdę ekstra, to jest ogromna zmiana na plus wobec komuny lub lat 90-tych.
  19. Kiedyś o tym pisałem, ale mnie zakrzyczano: w Polsce KAŻDY jest najlepszym kierowcą, dosłownie KAŻDY. Reszta to idioci albo… ciamajdy😀.
  20. Przepraszam, gdzie w Polsce wolno jeździć 170 km/h??? To jakaś inna rzeczywistość? Zrobiłem we Włoszech sporo kilometrów, m.in. 1000 jednym rzutem do Apulii. I jeszcze nie widziałem na autostradzie wypadku (pomijając fakt, że jeżdżą niechlujnie, ale wolno). Dzisiaj w Ligurii mijało mnie Ferrari, ale jechało max 150 km/h. Pojechałem do Polski w zeszłe wakacje i od razu widziałem 2 wypadki na autostradzie. No ale co się dziwić, jak w kraju takie wysokie limity prędkości są...
  21. A mnie życie nauczyło nigdy nie mówić „nigdy”, „tylko” i „zawsze”. I jak obserwuję sobie kto nosi smartwatche, to z mojej obserwacji wynika że ten gadżet jest bardziej popularny wśród dorosłych niż nastolatków. Nastolatki, oprócz smartwatchy, lubią nosić też Swatche, zwykle zegarki albo … nic nie noszą.
  22. Jak to dobrze że mój syn woli moje stare Casio od Rolexów. Mam święty spokój, nie muszę myśleć co mu sprezentować, a tym samym na kierowcę TIR-a się przekwalifikowywać żeby mnie było stać na takie prezenty dla dziecka.
  23. Rolexy się daje w Polsce na 18-kę, była dyskusja kilka stron wcześniej 😂.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.