Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Produkcja Rolexa jest masowa wobec produkcji Patka, zatem Patek jest elitarny. W porządku. Ale ponad 10 razy mniejsza produkcja (nie zajmujemy się niszowymi markami jak np. FP Journe czy Kari Voutilainen) ALS wobec PP o czym świadczy? I przypomnę tylko że w poprzednim poście porównałem skalę produkcji PP do ALS, nie PP do Rolexa. Edycja: i jeszcze odnośnie reklamy: w magazynach które kupuję (nie tylko zegarkowych), reklamy Patka się pojawiają nawet często. No i sam Patek świadczy o sukcesie w życiu wg wielu osób, wbrew pozorom to jest bardzo znana marka, rozpoznawalna praktycznie wszędzie. Nie tak jak Rolex, ale jednak.
  2. Ja Nautilusa, nawet gdyby był normalnie dostępny w cenie katalogowej, bym nie kupił, wolałbym za te pieniądze coś innego ze stajni PP. Porównujac produkcję, dla kogo w takim razie są np. czasomierze A. Lange & Sohne, których rocznie wykonuje się 5,5 tysiąca wobec około 55 tysięcy PP😄? https://watch-insider.com/economy/figures-figures-figures-estimated-watches-sold-estimated-turnover-major-watch-brands-switzerland-germany/
  3. Ale cena katalogowa (ok, wiem że nie da się kupić w takowej) czy na rynku wtórnym? Mówisz że potrzeba odwagi do kupna Nautilusa. A jak ktoś kupił na rynku wtórnym za chore pieniądze rok temu a w tym sprzedał za …. jeszcze bardziej chore? To jak takowego nazwać? A jak kupię Rolka za 35 tysięcy euro a kolega Calatravę za 23 tysiące, to który zegarek jest wtedy dla mas?
  4. No c’mon, a co z projektem karoserii, wyposażeniem wnętrza, kwestiami bezpieczeństwa, układem jezdnym, hamulcami i milionem innych rzeczy? McLaren ma lata doświadczenia w projektowaniu pojazdów F1 np. A taka Arrinea miała świetne projekty ale w …. Power Poincie🤣.
  5. Wstawiłem przecież linki powyżej. Jak chcesz mieć lokalne Lamborghini i składasz je z części Audi czy Citroena, a dodatkowo nie masz budżetu i nie stoi za tobą poważny inwestor to tak się to musi skończyć.
  6. Myślę że powinniśmy tu rozgraniczyć dwie rzeczy: ogólnie rosnące ceny zegarków i hype (jak wyżej wspomniał @facecik) na niektóre modele niektórych firm. I tak jak hype na Nautilusa może się skończyć (choć moim zdaniem to potrwa jeszcze długo) to ceny zegarków renomowanych manufaktur będą rosnąć. Nie wrócą już czasy że nawet Calatrava była osiągalna dla klasy średniej na tzw. Zachodzie w miarę rozsądnej cenie, jak jeszcze 20-30 lat temu. Przykład: w 2018 roku poszedłem do salonu PP i można było dostać Calatravę za 20292 euro, obecnie chyba poniżej 23000 tysięcy nie da się zejść. Trochę spora podwyżka jak na 3 lata.
  7. Ja nie wiem czy to nie głupia sugestia, ale czy nie byłoby szybciej i skuteczniej jechać do Rosji po tego UAZ-a, kupić go gdzieś u dilera i przyjechać nim do Polski, a potem rejestrować, płacić cło itp.? Da się tak? Bo ta twoja epopeja to na jakiś serial się nadaje. Niemniej, powodzenia w (skutecznym) zakupie pojazdu!
  8. https://autokult.pl/9542,polski-supersamochod-to-sciema-arrinera-automotive-odpiera-zarzuty https://www.bankier.pl/wiadomosc/Arrinera-liczy-na-to-ze-inwestorzy-pozycza-jej-5-mln-zl-7254169.html https://www.money.pl/gielda/arrinera-wraca-do-zywych-i-robi-porzadki-to-koniec-marzen-o-polskim-supersamochodzie-6643099002055456a.html cytat z ostatniego linkowanego artykułu: Odbudować zaufanie inwestorów będzie jednak trudno. Szczególnie u wszystkich tych posiadaczy akcji, którzy od czerwca 2019 roku nie mogą spieniężyć swoich udziałów, bo handel akcjami Arrinery na giełdzie NewConnect został wstrzymany. Teoretycznie jedna akcja Arrinery warta jest w tej chwili około 10 groszy. Przed zawieszeniem chodziły po prawie 50 groszy, a w szczycie zainteresowania superautem pięć lat temu po kilkanaście złotych. Oczywiście, możesz to nazwać ryzykiem biznesowym i wiedzieli inwestorzy w co się pakują.
  9. Oj tam, oj tam. Za chwilę podepną się pod Izerę i zrobią polski supersamochód elektryczny. I znowu będzie co pisać w wirtualnych katalogach i robić w bambuko inwestorów prze koleje lata.
  10. Znowu ktoś czyta i wysnuwa swoje wnioski, ale ok, bo przecież „as many readers, as many interpretations “. W tej najnowszej dyskusji nie chodzi o Unitasy, chodzi o to co Panerai nazywa dumnie in-house i wciska że sam opracował spore ilości tych mechanizmów w rekordowo krótkim czasie. Chyba to umyka komentującym ostatnio. A co do zmian w sposobie produkcji, to np. wciskane dekle zamiast zakręcanych.
  11. Ja się dziwię że ty się dziwisz że ktoś mnie ładnie i uprzejmie upomniał. Zapomniałem że bez Pama nie powinienem na podforum tej marki wchodzić.
  12. Sam 3 tygodnie temu specjalnie odwiedziłem ich historyczny butik, bo lubię ich design, który jest rzeczywiście dystynktywny. Niemniej, uważam, że za cenę jaką sobie liczą i to jakie bajdurzenia piszą o sobie, to skórka niewarta wyprawki. No chyba że za podstawowe modele z Unitasem, ale takowych chyba coraz mniej.
  13. Co chciałem, to napisałem - niestety nie wykonuję poleceń tylko dlatego że komuś się tak wydaje. Natomiast z przyjemnością poczytam jakiś fajny post napisany przez ciebie, coś o marce, historii, mechanizmach, test zegarka. Chętnie się czegoś nowego dowiem.
  14. Już sobie idę, nie gorączkuj się. A’propos, napisz do admina o zbanowanie wszystkich tych którzy psioczą odnośnie Panerai od kilku dni, chyba że nie masz odwagi. Ja wiem, że najlepszy wątek o danej firmie to pokazywanie słitfoci i wymienianie się ochami i achami. Acha, nie zapomnij napisać do hostingu strony Perezcope o zamknięcie tejże. Co ten facet wypisuje o Panerai to się nie godzi przecież🤪.
  15. Jakbyś posiadał umiejetność czytania ze zrozumieniem, to powyżej jest mój post w którym piszę że Paneraia posiadałem i nawet lubiłem. Szkoda że nie napisałeś „nie stać cię to się nie wypowiadaj” - twój post miałby mocniejszy wydźwięk😆. Po prostu cała otoczka i budowanie hype’u wobec brandu obecnie przez tę firmę uważam za przegięcie.
  16. Cóż, jakim trzeba być …(proszę sobie dopisać) żeby udowadniać sobie że jednak tysiące euro wydane na Pama to był dobry zakup, szczególnie odnośnie ostatnich kilku lat i tzw. mechanizmów in-house. I żeby nie było: Pama miałem, lubiłem, ponosiłem ale sprzedałem, bo mnie znudził. Ale cała marketingowa otoczka i to co się w ostatnich latach dzieje wokół marki zaczyna być lekko żenujące. Ilość wtop i głupot po prostu jakie marka robi, chyba mocno przewyższa średnią dla tej półki cenowej.
  17. Oni przynajmniej płacą adekwatną cenę za to co siedzi w środku ich czasomierzy 😆.
  18. Fajny jest. Wchodzi człowiek na stronę producenta żeby kupić sobie dopiero co zaprezentowaną nowość a tu napisane „sold out”. Szaleństwo.
  19. beniowski

    Teorie spiskowe

    Dokładnie. Do tego, włoski jest bardzo prosty.
  20. beniowski

    Teorie spiskowe

    We Włoszech lepiej płacą, do tego najlepsze jedzenie na świecie. Omijać duże miasta, przyjechać na prowincję i będzie ekstra🤪. No i główny temat rozmów to też jedzenie i picie + piłka nożna, a nie polityka i co kto ma.
  21. beniowski

    Teorie spiskowe

    Lekarze, przyjeżdżajcie do Włoch - tutaj rzadko kiedy widzę lekarza przed sześćdziesiątką.
  22. beniowski

    Teorie spiskowe

    A mnie zawsze fascynuje zafiksowanie Polaków na posiadaniu wyższego wykształcenia. Ja, filolog niestety - czytaj z tych tępych, dałem radę 17 lat w finansach pracować i nawet się dochrapałem awansu na jakiego tam managera (to naprawdę nie jest trudne, te finanse). Jeden z moich szefów, facet o niesamowitej wiedzy, członek m.in. rady dyrektorów w jednym z największych banków w Europie, nawet wyższego wykształcenia nie miał. Miał za to coś, co jest ważne: był inteligentny i miał doświadczenie. Oczywiście studia są ważne, dają pewną bazę, ale trwają 5 lat. Czy jeśli ktoś pójdzie gdzieś pracy bez studiów, będzie łebski i dekadami będzie zdobywać doświadczenie to należy mu po latach np. wypowiadać że nie ma studiów? Ja na chirurga czy inżyniera się nie nadaję, ale większości rzeczy można się nauczyć, naprawdę. Poza tym, w świecie w którym żyjemy wszystko się zmienia tak szybko, że sporo wiedzy zdobytej na studiach staje się nieaktualna w momencie ich kończenia. Spójrzcie na system kształcenia w Niemczech czy Austrii: tam wcale nie tak dużo osób ma wyższe wykształcenie. Można dostać świetnie płatną pracę w Siemensie czy BMW kończąc nawet ich przyzakładową szkołę zawodową. A w Polsce to właśnie presja społeczeństwa na posiadanie wyższego wykształcenia pcha ludzi którzy na studia iść nie powinni na takowe, stąd odpowiedź rynku i szkoły wyższe typu Wyższa Szkoła Gotowania na Gazie. Jak kończyłem liceum, mój kumpel poszedł pracować do Castoramy na jakieś niskie stanowisko. Potem go chcieli awansować, no ale był idiotyczny wymóg, że kierownik miał mieć wykształcenie wyższe. No więc ten mój kolega zapisał się na wieczorowe studia z … resocjalizacji, bo tam było najłatwiej się dostać i najłatwiej skończyć. I tym samym, kierownikiem został, bo przecież mgr resocjalizacji na pewni wzmocni jakościowo poziom wiedzy pracowników Castoramy. Mnie studia dały niesamowicie dużo i nie wyobrażam sobie ich nie skończyć, ale wg mnie to właśnie presja wyższego wykształcenia jest jednym z powodów tego że mamy absolwentów jakich mamy.
  23. Tak, jechaliśmy do Polski w zeszłą sobotę - niedzielę. Winietę na Austrię kupiliśmy w sobotę wieczorem przez telefon, bez problemu. Nie wiem zatem jak wygląda zakup z dużym wyprzedzeniem. Ale nie ma się co martwić, bo można przed samym wyjazdem kupić. Podobnie na Czechy, teraz też już można elektronicznie.
  24. Żona go kupiła za swoje, więc nie może „zaginąć” 😆.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.