Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kumite

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1468
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kumite

  1. Nie ma co, ładnie, dobrze ,że cyfry wklęsłe, to można zapuścić farbę. Trzeba mieć takiego pod nosem,żeby coś zobaczyć. .Pozdrawiam.P.
  2. Bo takowego nie ma. Zegar szczególny, podejście do tematu szczególne. P.
  3. oferta nr 3949035415 Zgłoś naruszenie zasad OpisDostawa i płatnośćRaty PayU - Szybka pożyczka online Program Ochrony Kupujących Kolekcja własna – antyczne srebra rodowe Duży zegar kominkowy Gustaw Becker Roczniak. Wykonany z brązu, pozłacany. W pełni sprawny i kompletny, wysokość z kloszem 45cm, szerokość podstawy 23cm. Piękna robota, elegancki, unikalny. Moja Gwarancja zakupu Jeżeli magia zakupionych przedmiotów nie urzeknie Państwa lub biżuteria będzie niezgodna z moim opisem zobowiązuje się do zwrócenia Państwu pieniędzy. Z mojej strony gwarantuje uczciwość transakcji. Kontakt Ja też takiego chcę rodowego i z brązu. MOD. Fotki pozłacanego dorzucam:
  4. To, przepraszam, można wykasować, tylko nie mam takiej opcji. Pozdrawiam.P.
  5. Kolejny Miałem takiego połowę http://www.bournemouthclocks.co.uk/4/shop/1/mantel-amp-bracket-clocks/112/rare-400-day-torsion-spring-clock/ pzdr.p
  6. Też niektórym zazdroszczę, nie ma na to rady. Ktoś łyknął dzisiaj na allegro , pięknego sprężynowego, chyba starego Junghausa, Dogadał się za plecami. Zazdroszczę, bo piękny. Pozdrawiam:)P
  7. Dałem sygnał dużo wcześniej,w Sylwestra,że zegar jest. Bez echa przeszło. Pozdrawiam.P
  8. Cylinder nie ma pasażu. Proszę pytać w temacie, odpowiem. Pzdr.Piotr
  9. Kąt obrotu roboczy 360 stopni, może być ciut większy, mniejszy,ale zależy to od położenie widełek. Przy ich ustawieniu staram się ,aby były jak najniżej.
  10. Zegar oryginalny, klosz ma bardziej przyciemniony, włos jest przeze mnie wymieniony. Szkło 27x14x0,38cm
  11. Witam! Jako,że wystawiłem już roczniaka na forum NAWACC, to nie wypadałoby go nie wstawić oficjalnie na naszym forum. Zobaczymy jak dyskusja przebiegnie na tamtym forum,ale po pierwszym poście JH mam mieszane uczucia, pozytywne, ale mam wrażenie jakby nie zauważał zdecydowanych różnic i podciągał ten zegar pod GB,a tego nie jestem pewien. Zdjęć będzie trochę,ale po kolei.P.
  12. W tekście jest trochę poezji,a to, co mnie naprawdę interesuje, czyli z kim to tak próbował Harder budować zegary w Ransen, to nie wiem. Pzdr.P
  13. Znając Wasze zacięcie do tematu, to zapewne,ale miałem okazję na tłumaczenie, więc się dzielę jak jest,a opinie to wiadomo, każdy jakieś ma i im ich więcej, tym bliżej wiedzy w temacie.Pozdrawiam.P
  14. Witam! Prosiłem kiedyś moją znajomą starszą już polkę pochodzenia niemieckiego o tłumaczenie fragmentu ściągniętego z niemieckich stron o Antonie Harder. Do użytku ogólnego. Pozdrawiam.Piotr Johann Anton Harder urodził się 16 września 1811 roku w Petersburgu w zamożnej, ale nieszczęśliwej rodzinie, niemieckiego pochodzenia, która za czasów Katarzyny II przeniosła się do Rewala, a której członkowie w późniejszych czasach pracowali jako kupcy, lekarze i uczeni w Petersburgu. Anton był bardzo utalentowany, a jednocześnie władczy, tak jakim było ówczesne rosyjskie otoczenie. Był typem „łaskawego pana” przed którym wszyscy drżeli od służby począwszy kończąc na rodzinie. Od młodych lat miał wielki talent do handlu, wynajął wielki statek, który następnie sprzedał. Na życzenie swojego bogatego teścia właściciela ziemskiego z Meklenburgii również został właścicielem ziemskim. Mieszkał w różnych posiadłościach które ciągle kupował i sprzedawał, aż ostatecznie osiadł w dobrach rycerskich Ransen na śląsku. Po wojnie niemiecko francuskiej 1870/71 Anton wielokrotnie podróżował do Francji. Na pobojowisku Maashóehen w okolicy Sedanu podniósł kępę trawy do której korzeni przyczepiony był odłamek szrapnela. Wirujące ruchy tego odłamka były inspiracją do wymyślenia wahadła obrotowego. Po powrocie na śląsk do majątku Ransen koło Steinau/Oder obecnie Ścinawa w Polsce zaczął pracować nad wykorzystaniem swojego przypadkowego odkrycia. W jednym ze skrzydeł swojego wielkiego domu Harder urządził warsztat zegarmistrzowski. W realizacji jego pomysłów i wynalazków pomagał mu wykształcony zegarmistrz. Jako wstępny projekt do zegara 400 dniowego, stworzył on między innymi minutowe wahadło skrętne z 12 godzinnym biegiem. W roku 1877 Harder wraz z zegarmistrzem Lorenzem Jehlinem z Sackingen zgłosili pod numerem DRPNr.2437 zegar roczny ze zmienionym zawieszeniem sprężyny wielopłytkowej. Dnia 16.09.1877. wydany został patent nr.2437 przez Cesarski Urząd Patentowy w Berlinie na nazwisko Lorenza Jehlina. Jehlin zachorował i zmarł 30 listopada 1879. Ojciec zmarłego Jehlina lekarz okręgowy odziedziczył wszelkie prawa do tego patentu, które odstąpił Antonowi Harderowi. Anton Harder zlecił firmie A.Willmann & Co. We Freiburgu na śląsku produkcję zegarów wg jego wzoru. Wyprodukowano około 300 zegarów rocznych z wychwytem Grahama i wychwytem cylindrycznym. Złożono wiele reklamacji, ale firma Willmann & Co. nie była w stanie usunąć wad spowodowanych utratą siły przez sprężyny, wrażliwością na wstrząsy, brakiem wyrównania temperatury, oraz trudnościami w regulacji co spowodowało w 1881r. zawieszenie dalszej produkcji zegarów rocznych przez tą firmę. Dalszą produkcję przejęła firma Gustav Becker. Ale nawet ta firma nie potrafiła zlikwidować błędów konstrukcyjnych.Krótko po tym jak firmy Willmann&Co. oraz Gustav Becker wycofały się z produkcji zegarów rocznych Antona Hardera. Pod koniec roku 1881 pan Siedle przekazał wzór zegara rocznego firmie Uhrenfabrik Wintermantel &Co. Fabryce nowo założonej przez sześciu młodych przedsiębiorców. Już 17 marca 1882 firma ta, była w stanie dostarczyć pierwszych 12 działających zegarów wtedy jeszcze bez podstawy, kolumn i szkła. W 1883 Harder sprzedał swój patent dla Gruyter w Amsterdamie, bez żadnych korzyści. Miał za to otrzymać 3000 guldenów. A.Harder zmarł w wielkich boleściach i w wielkiej samotności 23.06.1888. roku na stwardnienie rozsiane.
  15. Tu konkluzję mam taką. Jest wielu młodych i silnych bezrobotnych,a nawet niepełnosprawnych, co mogłoby sobie dorobić zamiast przydupasów burmistrza. Przecież nie o to, w mojej wypowiedzi chodziło,aby zatrudniać. Tylko jak świat był kiedyś zorganizowany i do pewnych prac człowiek jest nie zastąpiony. Tak można maszynerię spieprzyć i będzie następna robota dla kolegów. Naprawdę kolego tarant , nie ma potrzeby,aż tak mojej wypowiedzi analizować.Pozdrawiam.P.
  16. Jak jest Was trzech, to nie rozumiem dlaczego nie macie wspólnej firmy do naprawy zegarów wieżowych w Polsce,a być może rynek zagraniczny Wam się otworzy. Cod o silników i redukcji kiedyś nie było z tym problemu i na tym polega piękno,ze człowiek jest nie zastąpiony, tylko , kto mu za to zapłaci. Kiedyś świat był bardziej poukładany. Pozdrawiam.P.
  17. Na dworcu po remoncie,a raczej wywaleniu i wstawieniu jakiegoś badziewia. Poczta nie ruszana. Ratusz , przepiękna maszyneria na 4 strony świata, ale wstawiono badziewie w postaci nagranych trąbek jako sygnału. Jest jeszcze w Browarze Namysłów , obecnie właściciel Ryan, amerykanin. Nie ruszany, mniejszy , taki zakładowy. Browar przed wojną własnością rodziny Hasselbach. Jak są programy unijne na takie remonty, to nic tylko stratować. Poza tym, co tu pisać, to ziemie zachodnie, co miasto, miasteczko, to zegary. Oleśnica, Kluczbork, Bierutów, Syców.Brzeg, nie wspomnę wsi Smogorzów, Tuły najpiękniejszy, Murów, Pokój ,Kowalowice z kościołami, zwłaszcza tymi pięknymi szczupłymi gotykami. Teraz jak będę jeździł,a często jadę niestandardowo, czyli wszelakimi dziurami, to będę patrzył, gdzie co jest. Jezuu, ile tego jest w polsce.....
  18. Wielki szacunek za wykonywaną pracę, widać w każdym calu pasję i profesjonalizm.Z wielkim zainteresowaniem poczytałem i będę zaglądać. Serce boli , jak widzę , spartoloną robotę w moim mieście rodzinnym. Zegar dworcowy porażka. Cały czas zegar na poczcie zdaje się nieruszany od wojny. Może tylko tarcza została. Miasto Namysłów. Pozdrawiam.P
  19. Toż to cała Armada. Dwa krążowniki, parę niszczycieli i jedna łódź podwodna. Tak nawiasem, zębnik nazywamy palcowym, czy latarniowym? P
  20. Czyli mały konkurs, obejrzyj swoje wahadełko i kulki ,a dowiesz się jakiego masz starego;)P
  21. Uwaga! Oficjalnej wiedzy przekazanej przez kolegę WueM nie znajdziecie nigdzie więcej. Dodam, że najwcześniejszy numer zegara zlokalizowany przez JH i posiadający typ wahadła pokazanego w moim poście, to 2.306.001. Mój ma numer 2.395.247.Pozdrawiam.Piotr.
  22. Dziękuję za przekazaną wiedzę. Czy mogę twierdzić,że w wahadle nr2 nie wsadzono podkładek? Wtedy jakby, mamy o jeden rodzaj mniej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.