-
Liczba zawartości
1470 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kumite
-
Czego brak. Laufry nie oryginalne, brak oryginalnych odbojów. Zastanawiam się, czy u góry nie było jakoweś korony, gdyż są trzy otwory. Ten po środku trochę mnie nie przekonuje, bo mniejszy niż boczne. Wychylnik też pod znakiem zapytania, bardzo cienkie kreski. Poza tym hula, bije .
-
Witam! Życie jest jak pudełko czekoladek,niby już nie kupuję,ale cóż trafił się ten gatunek zegara. Wychodzi na to,że czekał na mnie, bo ja jego nie szukałem. Resch Ebensee numerek 77120. Tarcza 16, soczewka 13.
-
Witam! Dla miłośników Brata Wawrzyńca Marii Aleksandra Podwapińskiego. Tknęło mnie, dla sprawdzenia co mam i dla potwierdzenia u kolegów, czy to taka kolejność. Jeżeli ktoś zechce skompletować naukowo i kolekcjonersko, to może się przyda. Ogólny tytuł wszystkich części ZEGARMISTRZOSTWO 1. HISTORIA,NAUKA I PRACA ZEGARMISTRZOWSKA, I wydanie 1948, druk przy współpracy Cechu Zegarmistrzów Warszawskich i Instytutu Wydawniczego SIMP 2. MATERIAŁOZNAWSTWO I CZĘŚCI ZAMIENNE, I wydanie 1948, nakładem Centrali Milicji Niepokalanej 3. MASZYNY NARZĘDZIA I PRZYBORY, I wydanie 1949, nakładem Centrali Milicji Niepokalanej 4. CZAS, KOSMOGRAFIA I ZEGARY SŁONECZNE, I wydanie 1950, brak danych, bo akurat mi się gdzieś zapodział ten egzemplarz 5 ZEGARY WIEŻOWE, I wydanie 1952, tu mam brak danych wydawcy 6 KONSTRUKCJA I DZIAŁANIE ZEGARÓW I ZEGARKÓW MECHANICZNYCH, I wydanie 1956, wydane chyba własnym sumptem, symbol M.I 7 TECHNOLOGIA WARSZTATOWA, I wydanie 1962, Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego 8 NAPRAWA ZEGARÓW I ZEGARKÓW MECHANICZNYCH, I wydanie 1967 Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego 9 ELEKTRYCZNE CZASOMIERZE POJEDYNCZE, I wydanie 1973, Biuro Wydawnictw HWiU Libra w Warszawie 10 ZEGARY ELEKTRYCZNE ZESPOŁOWE I PRZEMYSŁOWE, I wydanie 1985, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 11 ZEGARY I ZEGARKI SPECJALNE, I wydanie 1985, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 12 ILUSTROWANY SŁOWNIK ZEGARMISTRZOWSKI, I wydanie 1990, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne pozdrawiam :)P
-
Tak właściwie prawa winni sobie zapewnić braciszkowie.:)P
-
Nie wiem, czy tutaj praw autorskich nie ma. PDF, to już kopia. Poza tym są ciągle poszukiwane, chociażby dla kolekcji. Osobiście posiadam cały komplet Podwapińskiego, zbierałem w różnych miejscach, po cenach od sasa do lasa,ale max było 100zł za 5, czy 6 tom.
-
Tu akurat seks oralny najlepszy
-
Tutaj też trochę historii do wyczytania http://www.pionierzy.swiebodzice.pl/strony/ps_gorzkowski_a.htm Mam nadzieję,że można umieścić tą stronę.:)P
-
Ano dzięki. Widzę temat znany. Czyli fabryka powstała 1 stycznia 1950r. :)P
-
Jako ciekawostka Za chwilę ups... Nie umiem, ale chodzi o pdf skan założenia fabryki https://www.google.pl/search?q=fabryka+zegar%C3%B3w+w+pieszycach&oq=f&aqs=chrome.3.69i60l3j69i59j69i60j69i61.272j0j7&sourceid=chrome&es_sm=122&ie=UTF-8#q=fabryka+zegar%C3%B3w+w+pieszycach
-
Bloczek do tego zegara mam, a to już blisko;)P
-
Co do d*py, bywa zaklęciem przed obróceniem się na pięcie. Niejaki Jaś Fasola nie powstydziłby się przedrostka d*pa.;)p Dodałbym jeszcze mocne podkreślenie odgłosu piorunu z jasnego nieba i wszelkich odgłosów pirotechnicznych, co zawiera się w zdaniu " jak nie d*pnie".P:)
-
Dopiero, co przeczytałem. Polecam Bardzo ciekawe. http://archiwum.wiz.pl/2001/01074400.asp
-
Jako ciekawostka! Przed wojną ,politurnik jak jeździł tramwajem miał wyciągnięte ręce do góry. W ten sposób pokazywał,że jest wielce szanowanym wykonawcą tego zawodu. Rąk nigdy nie miał czystych, z reguły nie miał zębów i chorował na wszelkie choroby związane z trzustką, wątroba i układem oddechowym. Wiedza od mojego kolegi,żeby dyskutować o politurowaniu, to trzeba wykonywać ten zawód przez 25 lat. Pozdrawiam.P.
-
Ten cytat znam i jakoś nie trafia,a sens zrozumiałem i nie ma za co przepraszać. Dziękuję za przekazaną wiedzę. Wniosek jest jeden,że prawdziwe politurowanie to kupa poświęconego czasu i z pewnością przy zakupach tak porządnie zrobiona rzecz będzie kosztowała.Pozdrawiam.P.
-
Nie w kwestii składu,a przerw w nakładaniu. Rozumiem,że przerwa na kilkugodzinne suszenie dotyczy politury o tym samym stężeniu. Co do Arki i Tytanika, to porównanie mi się nie podoba. Jak łuk do kałasznikowa,ale przeznaczenie to samo. Miało pływać i pływało.P
-
Wpis z Wikipedii, trochę się z opisem kolegi So.Ry nie zgadza, głównie ze zmianę stężenia politury podczas wielokrotnego jej nakładania. Więc jak?P Politura – spirytusowy roztwór szelaku używany w meblarstwie do wykańczania powierzchni drewna. Technika wykańczania powierzchni zwana politurowaniem, znana jest od XVII w. W Polsce ten rodzaj wykończenia rozpowszechnił się w latach 20.-30. XIX w. Każdy meblarz ma swój przepis na sporządzenie politury. Np.: 250 g szelaku w płatkach wsypać do słoja, zalać 750g alkoholu absolutnego (odwodnionego) i szczelnie zamknąć. Wstrząsać roztworem wiele razy w ciągu dnia, aż do całkowitego rozpuszczenia. Szelak często jest jeszcze zanieczyszczony więc należy go przed użyciem dokładnie przefiltrować. Najczęściej stolarze używają kilku stężeń (3-4) politury do całkowitego wykończenia powierzchni. Powierzchnia przeznaczona do politurowania powinna być równa i pozbawiona wszelkich fałd czy wgięć. Politurę nanosi się na powierzchnię tamponem wełnianym owiniętym w czystą lnianą lubbawełnianą szmatkę lub watą owiniętą jedwabną szmatką. Nasycenie tamponu politurą reguluje się w zależności od chłonności podłoża i grubości nałożonej już warstwy. Pory drewna i mniejsze nierówności zaciera się sproszkowanym drobno pumeksem. Tampon należy prowadzić równomiernie, niezbyt szybko, wykonując ruchy okrężne i ósemkowe. Pracuje się na całej powierzchni jednakowo, nie zatrzymując się, gdyż można odwarstwić ("przypalić") nałożone już warstwy. Aby tego uniknąć, w trakcie politurowania dla lepszego poślizgu można na tampon dać 2-3 krople oleju lnianego lub wazeliny. Czynność powtarza się wielokrotnie, z kilkugodzinnymi (dla wyschnięcia) przerwami po kilku warstwach politury o tym samym stężeniu. Końcowym etapem politurowania powinno być przetarcie powierzchni tamponem nasyconym czystym alkoholem. Po wytrawieniu resztek oleju i wypolerowaniu powierzchnia przedmiotu powinna być "gładka jak lustro" i błyszcząca. Najbardziej błyszcząca jest politura w stylu francuskim, angielska jest cieńsza, mniej błyszcząca.
-
Tak z ciekawości po ile i gdzie kupujecie olej lniany, osobiście go wlewam do gardła i na razie wynalazłem 20zł za litr. Co do politury, to miałem przez kolegę zrobione krzesła i to przyłożył się w starym stylu , czyli tamponikiem i przecierał. Mam też podobnie zrobioną toaletkę i sram,ze strachu,że rodzina porysuje. Nie łatwo mieć w domu taką rzecz do utrzymania.Pozdrawiam.P.
-
Myślę,że jest ok. Powisi trochę i wróci trącony zębem czasu do odcienia starości. Trudno po zdjęciach zobaczyć różnicę w odcieniach czarnych aplikacji. Amatorsko fotografuję, to jestem ostrożny w ocenie wiedząc o aspektach światła w fotografii. Foto robione od dołu, to inny kąt odbicia światła na poszczególnych częściach plus lampa błyskowa , robi różnicę. Elegancki Lenz. Pozdrawiam.P
-
Witam! Znając większość poglądów kolegów będzie trudną sprawą ustalić podział w pełni satysfakcjonujący. Poza tym na razie mało osób się wypowiada. >Grube ryby< się wypowiedziały, to teraz >płotki<. Wg mnie istnieje na NAWACC pewien podział w którym można poszperać i z którego będziemy zapewne korzystać plus własne przemyślenia. Ciekawszym dla mnie podziałem będzie pokazanie datowaniami, rocznik, kwartały, miesiące rozwoju konstrukcji roczniaków. Tu podoba mi się podpodział na mechanizmy i wahadła, to zupełnie niezależne konstrukcje i tak jest do dzisiaj, nie przeszkadza mechanicznie podwiesić inne wahadło pod inny mechanizm, stosując odpowiedni włos. Czyli bliższy jestem chronologii czasowej. Rok i co się pokazało. W danym roku podpodziały na firmy, co weszło nowego. itd. Właściwie tylko Beckera można określić dokumentacją,a reszta to mieszanka. Pozdrawiam.P.
-
Zrobiono ponoć 12 prototypów wcześniej. Myślę ,że liczba prototypów 12 , tym bardziej,że wcześniej już były przerabiane beckery wystarczy do uruchomienia produkcji. Koncepcja roczniaka powstała ponad 10 lat wcześniej. Wiadomo,że JH wszystkiego nie pisze i na pytania nie odpisuje,ale pisze,co na 100% wie. Pozdrawiam.P.
-
Wiedza JH podaje,że wykonano od kwietnia/maja 1882 do maja 1883r. 842 egzemplarze już w produkcji we współpracy z Schatz & Wintermantel , to sygnatura GW&Cie . Można szacować, że 70 miesięcznie, co daje Twojemu numerowi 334 około września /października1882r. O ile jest jakaś nowa wiedza. Pozdrawiam.P.
-
Oryginalna. Widzę,że aukcja z allegro kolegę interesuje. Brakuje na szubienicy jeszcze jednej śruby blokującej regulację drogi straconej, powiedzmy . Zawieszka tylko i wyłącznie stworzona do tego typu szubienicy, mająca uchwyt do zawieszenia na tej śrubie od tyłu i widełki wykonane jako jeden element i przykręcane dwoma śrubkami do górnego mocowania włosa. Trudniej opisać , łatwiej jak pokażę za chwilę na foto. Poza tym wątpliwości wzbudza osłona włosa dół winien być w drugą stronę inaczej osłona nie ma sensu. Pozdrawiam.P
