Kiedyś żonie zgasł na skrzyżowaniu i się przestraszyła co poskutkowało kuponem juk'a, zaś w VW wystarczyło zmienić stacyjkę i tak stoi w garażu już trzy lata , czasem się przejadę. Służy jako zastępcze podczas naprawy/awarii innego. szkoda mi go było sprzedać za 2k. gdy za hamulce dałem 2,5.:)
Z okazji dnia "starego" wypiłem z teściem po kielonku (nie jednym), siedzę na balkonie z widokiem
Piję browar i cieszę się, że jutro jadę do roboty 20 km rowerem (elektrycznym oczywiście) przez łąki lasy i pola. Fajnie się mieszka na kresach. Pozdrowienia w dniu ojca.
Edycja.
Mój nowy kufel.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.