Znam gościa z czasów gdy jeszcze nie byl ministrem - jest z moich okolic, prawdę mówiąc spodziewał bym się po nim romexa, jak na kogoś takiego to jednak sukces - zegarek z aspiracjami na polski produkt..
Poza tym w Szwajcarii też używają chińskich części
Od pięciu znanych mi pokoleń moja rodzina mieszka w obszarze około 20-30 km. W granicach tej czerwonej kropki. Tylko w czasie wojny dziadkowie poszli piechotą nad morze czarne ale zaraz wrócili, też piechotą.
Zaria, którą dostałem od mamy pod koniec lat osiemdziesiątych, nie pamiętam dokładnie - pod koniec podstawówki. Kupiła ją na rynku od kogoś kto przywoził towar z Rosji.
Mam starsze zegarki po dziadku i ojcu, ale ten jest od nowości mój.
Ja to nawet upomnienie od DawPi dostałem że nie zrobiłem fotki sprzedawanych przedmiotów z pogięta kartką i podpisem a to nawet nie były zegarki tylko trupki na serwis lub części. Normalnie aż nie chce mi się tam wchodzić. Ale pewnie niedługo znowu trochę złomu swiss tam wrzucę. najwyżej mnie zbanują
Wydaje mi się że nie ma wostoka z tarczą wielkości mechanizmu (ale mogę się mylić) na twoim miejscu, kupił bym jakiś Wostok na chodzie w kiepskim stanie wizualnym jako dawcę werku, a tarczę w odpowiednim wzorze i rozmiarze zamówił u kolegi https://zegarkiclub.pl/forum/profile/60023-mistyk/ @mistyk - zrobi dowolny wzór
Wostoki mają różne srednice tarcz, zależnie od modelu. Musisz poszukać właściwej - a jaka jest Ci potrzebna? Popatrzę może mam. Seria wostoka 22 to werk o średnicy 22mm. Musisz patrzeć na 2409, 2414.
To tak. Rakieta z worka złomu już działa.
Przy okazji uruchomiłem też tą, bo była wybrakowana.
No i dziś dotarł towar z drewutni 3-45 czyli pierwszy kwartał po wojnie
W dwu dałem zastępcze dekielki...
I cała trójka.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.