Bylem przed chwila na szybko przed praca zobaczyc nowego Moona, bo wystawili w Kato do przymiarki. Zaskoczyl mnie szafir, bo zdecydowanie mniejszy milky ring, tarcza fajna, nakladane logo to taki smaczek i bransoleta duuuzo wygodniejsza niz w poprzedniej wersji. Ogniwa naprawde mi sie podobaja, ale mam tez z nia troche problem. Nie uwazacie ze za bardzo ja zwezili? Wiem ze gusta sa rozne, ale jak sie tak patrzy od gory na zegarek o srednicy koperty 42mm, a pozniej odwroci od strony zapiecia i widzi taka malutka i cieniutka klamre to jak dla mnie wyglada to troche karykaturalnie pomijajac cala wygode uzytkowania, ktora niewatpliwie w tym przypadku bedzie miala wieksze znaczenie. Moim zdaniem gdyby zegarek mia 40mm to ok, ale tak, wyglada to troche dziwnie. Musze jeszcze sie z tym przespac jak to mowia, ale ze klub milosnikow to postanowilem wyrazic swoja opinie. Moze kiedys bedzie mi dane posiadac moona, ale po pierwszym kontakcie takie dziwne wrazenie zostalo. Jednak nadal niedoscignionym moonem jest dla mnie Ed White... No nic... moze kiedys [emoji6][emoji854]