No tak było - ja czułem że spadnie na mój kark jako że działam koło domu i co chwila mogę zajrzeć co u psa. A piesio jakieś 15 minut temu przegryzł 1.5 litrową butelkę gazowanego napoju wcześniej nie otwieranego Zbyszko kolor czerwony i fontanna opryskała szafki w kuchni,okap, okno, zasłoniętą roletę, sufit i drobne manele na półce o podłodze nie wspomnę - cisnienie było jak cholera bo wyturlał tą butelkę i gaz był mocno wstrząśnięty Na suficie plamy, roleta zdjęta opłukana czort wie czy się nie po zbiega Pies w domu mały czort rozbójnik