Niech on sobie ma nawet Bezel z księżycowej skały - nie zmieni to faktu, że jest zwykłą, obciachową kopią. Nie inspiracją tylko bezczelną kopią. Zaskakuje mnie Daniel, że przeliczasz cenę Rolexa na ilość sztuk jego wizualnej, azjatyckiej kopii. Oczywistością jest, że niemal w każdej branży a zwłaszcza w branżach dóbr luksusowych olbrzymi udział w cenie ma wartość marki, związana z historią, legendą, dokonaniami. Ba, często związana zaledwie z lokalnym i aktualnym pozycjonowaniem wizerunku marki - żeby wspomnieć chociażby na casus odzieży Zara - w niektórych krajach spozycjonowanej jak u nas np. H&M. A u nas - wyższa półka.