No i właśnie. Okazuje się, że bazowa ETA ( acz po regulacji bo na początku było to średnio +15 ) nawet załapuje się na wymogi COSC. Ale jak słusznie zauważyłeś - to testy syntetyczne. Więc czekam również na uwagi użytkowników - może Rolexowa fama o legendarnej precyzji wzięła się z niezmienności tempa chodu w czasie?? W funkcji temperatur, niepodatności na wahania pod wpływem zmian lepkości smaru?? Ewidentnie przydałyby się opinie użytkowników. Ja dodam z własnych spostrzeżeń - w domu pracuje jeden kaliber Omega 1120 ( oparty o 2892 Top ) i przez kilka miesięcy miała różnicę ok. 4-5 s między pozycjami i ok -1/d po czym nagle dostała stabilne +15/d. Żona mówiła, że uderzenia nie było ale czy jej czcigodna ręka wesprzeć się nie raczyła np. na mikrofalówce - za to nie ręczy. Tak więc dopiero przede mną ustalenia czy np. jakiś pan magnes nie wszedł
Ja mam wrażenie, że moje cele zakupowe określam bardziej na podstawie mechanizmów niż modeli czy marek zegarków. I z tego powodu powstał dylemat pomiędzy mechanizmami Omegi 2500 oraz 8500 i mechanizmem Rolexa 3135 lub 3132. Wieść gminna nieść częstokroć lubi, iż legendą precyzji chodu wśród popularnych zegarków ostatnich lat jest właśnie Rolex. Jednakowoż szukawszy wyników testów pod kątem precyzji chodu - powtarzają się wyniki które wskazują na ok. 7 sekund największej różnicy między pozycjami. To niemało, w kontekście wyników chociażby bazowej ETY 2836 oraz bazowego ( elabore ) VJ 7750, które opublikowałem parę postów wyżej. Natomiast test ETY 2824-2 COSC wykazał bodajże 2 s ( ! ) największej różnicy. Jak to jest z tą rzekomą precyzją Rolexa? Jak w porównaniu do 3135 czy 3132 wypadają pod tym względem Omegi 2500 oraz 8500?
Bo podróba? Ja też tej bym kijem nie tknął Ale przyznam, że jestem fanem Konstelacji w ostatnich trzech wydaniach. Uwielbiam zegarki które z daleka można identyfikować na podstawie samego kształtu a Constellation takim zegarkiem jest. Jak u Benka ( Janusz Gajos ) w Pitbull'u.
Podaję wyniki dwóch mechanizmów z moich zegarków: ( D - na deklu, S - na szkle, 3,6,9,12 - na godz 3 itd.) 1. Tissot PR516GL ETA 2836 standard D -2 S +1 3 +3 6 +4 9 +1 12 -4 2.Tag Heuer Link Valjoux 7750 elabore D -4 S +1 3 -3 6 -2 9 +1 12 -2
Dzięki za ciekawego linka. Jednakowoż zachwyty nad mechanizmami nakręcanymi i tworzenie filozofii pozycjonujących ich w jakiś tam sposób wyżej niż automatów ( w sytuacji w której bez liku mamy automatów wystarczająco cienkich aby zachować doskonałe proporcje zegarka, wystarczająco niezawodnych aby pominąć w rozważaniach kwestię niezawodności, odpornych na dokręcanie z koronki czy z komplikacją rezerwy chodu tudzież doskonałym izochronizmem w funkcji naciągu sprężyny * ) porównałbym do zachwytów nad motocyklami z kickstarterem miast rozrusznika elektrycznego lub auta z szybami na korby zamiast elektryki. * żeby nie być gołosłownym - mój le Locle na ETA 2897 od 42 do 8 godzin rezerwy chodu wykazuje prakytcznie idealny izochronizm ( oczywiście w ustalonej pozycji ).
1 szt.lezy bodajze u Dolinskiego. Bierz bo warto. Mnie nie mozna granatem od niego oderwac od dnia zakupu. W nosie mam swoja Omege i inne drozsze od niego zegarki. A blaszki bransolety, ktore chcialem pierwszego doginac- sa genialne. Odstajac od nadgarstka - czynia zegarek niepowtarzalnym, rozpoznawalnym i z daleka rzucajacym sie w oczy. I o dziwo - ta bransoleta jest genialnie wygodna - mozna ja nosic dosc luzno a zegarek i tak dobrze pozycjonuje sie na wierzchu nadgarstka.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.