Trollu, jak najbardziej są auta, które do codziennej jazdy potrzebują 10W60, jak choćby wiele BMW M. Powtarzam jeszcze raz, to kwestia konstrukcji silnika oraz układu smarowania. Niektórzy producenci byli w stanie osiągać lepkości 10W40 oraz 15W50 w swoich olejach mineralnych, jak niegdyś Quaker State, Shell, dziś np. Motul. Osobiście zawsze lepkość kinematyczną w temperaturze pracy dobieram zgodnie z zaleceniami producenta, odsuwając się w górę maksymalnie o 10, jedną klasę. Natomiast lepkość kinematyczna na zimno. - wg mnie im niższa tym lepiej. Jeśli porównać oleje 15W40 i 0W40 to one w temperaturze pracy będą miały tę samą ( w granicach widełek ) lepkość. Natomiast na zimno oba będą o wiele bardziej lepkie, przy czym 0W40 będzie zgęstniały wyraźnie mniej. 5W40, 10W40 oczywiście są gdzieś pomiędzy.