170 km to w trybie Eco czyli wspomaganie kompensujące zwiększoną masę plus zapewniające odrobinę lżejszą niż na klasyku jazdę. No i pewnie z jakąś małą prędkością. Realnie spodziewam się od 30-100 km zasięgu.Dziś żona zrobiła 15 km w różnych trybach i nie zniknęła ani jedna z pięciu kresek baterii.
Zależy ile się napędzasz prądem a ile nogami, od mocy silnika i stylu jazdy, od pojemności akumulatora. A czas ładowania od natężenia prądu ładowarki no i pojemności akumulatora rzecz jasna.
Osprzęt ponoć mocno przeciętny. Jakieś podstawowe Deore, hamulce Tektro a widelec XCM. Z tego względu rozważę czy ten egzemplarz w ogóle odblokować czy nie. Jakoś chyba do 28 kph wspomaga.
Trzeba odblokować, Marcin ale nie do 70 tylko max. 40-45 i to przy pedałowaniu typowym dla 20-25 na zwykłym góralu. A powyżej tylko siła mięśni. Co niektórzy chyba kompletnie nie kumają koncepcji pedelca. Pedałuje się jak na zwykłym rowerze tylko jedzie się szybciej.
Tego będzie użytkować żona, ale ja też potem sobie kupię, bo: 1. Chcę pedałować ale jechać 40 a nie 25 kph, 2. Na wzniesienia podjeżdżać bez jęzora przy jajach 3. Jezdzić rowerem w sytuacjach gdy dotychczas jechałem motocyklem lub autem.
Bransoleta Legends to wizytówka i wyróżnik TAG Heuera, dla mnie argument za tym aby rozważyć Linka, który w dodatku ostatnio zyskał nietuzinkowy kształt. Kejol, chronografy Cię nie interesują?
A Vettel w genialnym wozie RedBulla zbudowanym przez Adriana Newey. I tak 4 razy pod rząd. Takie niestety czasy, gdy wyjątkowo dużo zależy od techniki w wozie a nie techniki jazdy.
Jeśli chodzi o Black Bay, w nazwie noszącego "heritage" to guma pasuje mu jak świni siodło, podobnie jak wielu innym zegarkom z konotacjami historycznymi. Omega i Tudor to nie Rolex. No i...?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.