Ha, po zdjęciu z lumą wiedziałem, że Robert kupił GMTM i obstawiałem, że to Batman. Szkoda, że nie miałem możliwości napisać bo byłbym pierwszy z tym typem. Ja zacytuję Krystiana, to najfajniejszy współczesny Rolex. Zegarek który jako pierwszy zacząłem podejrzewać o ewentualne dożywocie u mnie. Słyszałem hipotezę, że tzw. nudne ( tam w domyśle był Sub ) zegarki nudzą się najpóźniej. Ja mam inaczej. Lekko sportowy, odrobinę błyszczący, przyprawiony czymś co czyni go jedynym w swoim rodzaju, pomimo iż to "oklepany" Rolex. Obdarzony wszystkim co pozwoli przez większość ludzi nazwać go zegarkiem niemal kompletnym, od wystarczającej wodoszczelności i regulacji bransolety, przez skokową zmianę czasu w locie i GMT, po lumę i datę. Robert, świetny wybór. Kurczę, co za oda do Batmana wyszła