Problem tkwi gdzie indziej. Bezsprzecznym jest fakt, że AP tworzy precjoza sztuki zegarmistrzowskiej przy których Omega i Rolex mogą tylko stanąć i podziwiać z rozdziawioną paszczą. Przy czym niespecjalnie zauważyłem rozprawki nt. ww dzieł a ustawiczne bicie piany nad modelami, wybaczcie szczerość, w skali możliwości marki AP - niskimi. I konfrontując je z wysokimi modelami niższych marek, niektórzy się bulwersują, że niski model AP zwyczajnie nie dotrzymuje technicznie kroku wysokiemu modelowi Omegi czy Roleksa. Przekładając na tematykę moto: Porównujemy Audi A1 do VW Phaetona i zaprzeczamy możliwości wystąpienia sytuacji, że to VW jest od Audi wygodniejszy, szybszy, lepiej wyposażony, słowem - lepszy.