Robert, adoptowałem psa idealnego. W ciągu dnia cały zadowolony krząta się po działce, tkwi jak posąg przy drzwiach lub bulgoce gniewnie jak ktoś się zbliża do płotu. Na noc preferuje dywan na salonie, umie się w domu zachować. Gdy sam na podwórzu a w domu nikogo, korzysta z budy, stwierdziłem to w sumie po ciepłym materacu. Kupiłem mu fuksjowy kubrak, wygląda w nim jak Boeing Wizzaira. Bartek, uważasz że pies bez podszerstka da radę bez ogrzewania, po prostu w ocieplonej budzie z drzwiami?